Strefy czystego transportu: kto wjedzie, kto nie i kiedy
W 2024 r. powstaną w Polsce pierwsze strefy czystego transportu (SCT): w Krakowie i Warszawie. W kolejnym roku dołączy Wrocław. Podobny krok rozważają m.in. Gliwice, Lublin, Rzeszów i Toruń
Coraz powszechniejsze na Starym Kontynencie strefy (m.in. w Niemczech i Włoszech, w całej Europie jest ich już ponad 320) odgrywają wiele ról jednocześnie, ale podstawowym ich zadaniem jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń z ruchu komunikacyjnego. To się doskonale udaje: wszędzie tam, gdzie wprowadzono strefy, poziom zanieczyszczenia powietrza zasadniczo spadł. W Berlinie, gdzie SCT funkcjonuje piętnasty rok, emisja najbardziej uciążliwych trucizn zmniejszyła się o połowę.
Długofalowym celem tworzenia stref jest przywrócenie ludziom centrów miast dotąd zdominowanych przez samochody i wszechobecne korki. Podstawowym narzędziem jest ograniczanie ruchu – w pierwszym rzędzie najbardziej uciążliwych pojazdów, a docelowo zaproponowanie mieszkańcom i przybyszom nowoczesnych i wygodnych rozwiązań, które skłoniłyby ich do rezygnacji z transportu indywidualnego na rzecz komunikacji zbiorowej. Służy temu też uspokajanie ruchu oraz likwidacja parkingów, np. władze Paryża zamierzają w najbliższych latach zlikwidować w centrum połowę miejsc dla aut osobowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.