Śmieci w inteligentnym mieście
Czujniki w pojemnikach na odpady, monitoring magazynów, komunikujące się ze sobą śmieciarki. Brzmi jak science fiction, choć niewykluczone, że już w nieodległej przyszłości będą to stałe elementy naszej codzienności. Owe technologiczne usprawnienia to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest smart city. O tym, jak znaleźć balans między ambitnymi celami i futurystycznymi wizjami a obecnymi możliwościami prawnymi i finansowymi rozmawiali uczestnicy debaty „Miasto-idea” organizowanej przez DGP
„Smart city” to hasło, które robi ostatnio oszałamiającą karierę. Podobnie jak „zrównoważony rozwój” czy „gospodarka o obiegu zamkniętym”. Zacznijmy więc od ujednolicenia naszego aparatu pojęciowego. Czym dla państwa jest smart city? Czy sprowadzanie tej idei do informatycznych nowinek nie jest niesprawiedliwym uproszczeniem? A może za tym hasłem nie kryje się żadna odkrywcza wizja?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.