Ziszcza się czarny scenariusz przedsiębiorstw wodociągowych
Stracą finansowo, bo części inwestycji realizowanej ze środków UE nie będą mogły wliczać do taryf wodociągowo-kanalizacyjnych. Zyskają na tym mieszkańcy, a przynajmniej początkowo
Projekt rozporządzenia ministra środowiska w sprawie określenia taryf, wzoru wniosków o zatwierdzanie taryf oraz warunków rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków zawiera niekorzystne przepisy dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. Przede wszystkim ten zakazujący wliczania do taryf kosztu amortyzacji środków trwałych, które powstały dzięki dotacjom lub subwencjom (w tym oczywiście unijnym funduszom). Tymczasem z tego rodzaju wsparcia na wodociągi i zwłaszcza kanalizację korzysta zdecydowana większość samorządów, bez tego nie są one bowiem w stanie prowadzić kosztownych sieciowych inwestycji i stawiać np. oczyszczalni ścieków. Tym samym osiągnąć wyśrubowanych wymogów, dotyczących zarówno ilości, jak i jakości odbieranych ścieków narzuconych przez Unię. W latach 2003-2016 wydano na ten cel 63,8 mld zł, w znacznej mierze z unijnego wsparcia. Tylko w kiepskim pod względem inwestycji 2016 roku było to 2,4 mld. Do 2021 r. konieczne będzie kolejne blisko 28 mld zł.
- Brak uwzględnienia w kalkulacji taryfy odpisów amortyzacyjnych, odpowiadających otrzymanym przez podmiot środkom z dotacji lub subwencji, oznacza brak możliwości stopniowego odtwarzania zużywających się składników majątku trwałego - przestrzega Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. To zaś oznacza stopniową degradację majątku firm wodociągowo-kanalizacyjnych. I jak zauważają eksperci jest niezgodny z unijną zasadą "zanieczyszczający płaci".
Jest oczywiście i dobra wiadomość. Dla mieszkańców. Ze względu na te ograniczenia opłaty zapewne nie wzrosną, a w niektórych miejscach w kraju nawet zmaleją. O ile nic się nie zmieni, przynajmniej na najbliższe 3 lata. Radość nie będzie jednak trwała długo. Niedofinansowane przedsiębiorstwa będą musiały po tym czasie podnieść ceny znacznie bardziej, by zamortyzować zaniedbane wydatki. No a mieszkańcy będą musieli liczyć się z coraz częstszymi awariami, a być może także z plajtą firm wodociągowych.
Jakie jeszcze kłopoty zapowiada projekt rozporządzenia
Zofia Jóźwiak
C2-3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu