Recykling na miarę marzeń
Nawet jeżeli na spełnienie się śmiałych wizji gospodarki o obiegu zamkniętym przyjdzie nam jeszcze poczekać, to już dziś trzeba aktywnie działać w tym kierunku. Do tego konieczne są nie tylko nowe przepisy, ale i edukacja. Jedno i drugie musi być robione z głową
Obowiązkowa segregacja i podział na pięć frakcji. Do tego nacisk na recykling i wytoczenie cięższych legislacyjnych dział przeciwko jednorazowym plastikom. To tylko jedna strona ostatnich reform. Jest też druga: to drastyczna fala podwyżek cen.
Już w tym roku 50 proc. zawartości worków, które wyrzucamy do kosza, będzie musiało zostać przetworzone i poddane recyklingowi. Dziś – według statystyk Ministerstwa Środowiska – zbliżamy się do 30 proc. To wciąż za mało, by wywiązać się z unijnych wymogów. Tak radykalny skok będzie wymagał nie lada wysiłku i jest wyzwaniem dla wszystkich: branży, zakładów przetwarzających śmieci, samorządów i oczywiście mieszkańców. To oni są najważniejszym elementem układanki, bez którego system komunalny rozsypie się niczym domek z kart. A koszty tego upadku prędzej czy później obciążą nas wszystkich, bo za degradację środowiska i rosnącą eksploatację surowców rachunek wystawi nam sama Ziemia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.