Krakowski zakaz wjazdu z żółtą kartką
Pierwsza w Polsce strefa czystego transportu ledwo ruszyła, a już skierowano ją na drogę sądową. Dla samorządów to jasny sygnał, że wychodzenie przed szereg nie zawsze się opłaca
Nie minął miesiąc, od kiedy obowiązuje radykalne ograniczenie dla ruchu samochodowego i zakaz poruszania się kopcącymi pojazdami po krakowskim Kazimierzu, a już regulacje te zostały storpedowane przez niezadowolonych przedsiębiorców i część mieszkańców. Na krytyce się jednak nie skończyło, bo sprawa znajdzie swój finał w wojewódzkim sądzie administracyjnym. Wczoraj skargę na nowe ograniczenia jako zbyt daleko ingerujące w ich prawa złożyło ponad 30 firm. Domagają się uchylenia uchwały Rady Miasta Krakowa w całości.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.