ZUS szuka oszczędności na przesyłkach pocztowych
Ubezpieczenia
Informatyzacja przesyłania danych oraz zachęcanie świadczeniobiorców do zakładania kont bankowych - to sposób ZUS na obniżenie wydatków.
- Każdego roku wydajemy na przesyłki pocztowe 420 mln zł. Kwota ta wynika z tego, że za jeden przekaz pocztowy musimy zapłacić 6 zł, a za list 1,35 zł. To dużo, więc szukamy sposobu na obniżenie tych kosztów - zapewnia Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS.
Z tego też powodu zakład postawił na informatyzację. Jednym ze sposobów na ograniczenie wydatków na papierowe listy jest Elektroniczny Urząd Podawczy. Umożliwia on wymianę korespondencji między ubezpieczonymi, płatnikiem oraz organem rentowym.
- W tym roku ograniczyliśmy wydatki związane z waloryzacją - dodaje Zbigniew Derdziuk.
W poprzednich latach ZUS przy okazji podwyższania świadczeń wydawał decyzję na papierze w dwóch egzemplarzach. Kopia trafiała do akt, zaś oryginał trzeba było włożyć do koperty, zaadresować i wysłać do świadczeniobiorcy. Cała operacja trwała około 6 minut. Obecnie ich kopie są przechowywane tylko w formie elektronicznej.
ZUS zachęca także emerytów do zakładania kont bankowych. W tym roku trafi na nie prawie 61 proc. wszystkich świadczeń, a tylko 39 proc. jest dostarczanych przez listonoszy. Dodatkowe oszczędności może przynieść pełne wykorzystanie uruchomionej niedawno Platformy Usług Elektronicznych. Zdaniem ekspertów to jednak wciąż za mało.
- ZUS obniży koszty działalności, jeśli przestanie wysyłać decyzje, które mają wyłącznie charakter administracyjny - mówi Bogusława Nowak-Turowiecka, ekspert Zespołu Oświaty Zawodowej i Problematyki Społecznej Związku Rzemiosła Polskiego.
Bożena Wiktorowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu