Widmo chaosu przy rejestracji aut, czyli cyfryzacyjny regres państwa
Grozi nam powrót do papierowego obiegu dokumentów - urzędnicy będą ręcznie tworzyli lokalne bazy danych
Do tej pory pracownik starostwa, rejestrując samochód, pobierał dane na jego temat (m.in. jego marka i typ, kraj i lata produkcji, pojemność silnika i moc itd.) z bazy referencyjnej - katalogu marek i typów pojazdów. Jednocześnie wysyłał komunikat z pakietem informacji do CEPiK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców), a ta dawała odpowiedź zwrotną (w ten sposób sprawdza się m.in., czy taki pojazd w ogóle istnieje, czy nie był kradziony lub wcześniej zarejestrowany). W każdym miejscu dane były spójne, a rejestracja auta przebiegała bezproblemowo.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.