Internetowa baza pomoże znaleźć pracownika
Anna Piszczek Potrzeba szybkiej komunikacji między urzędami pracy a pomocą społeczną
Wyższa Szkoła Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu jest liderem projektu innowacyjnego "Wirtualny asystent". Na czym on polega?
Jego celem jest opracowanie i wdrożenie oprogramowania komputerowego, które usprawni wymianę informacji między pośredniakami a instytucjami pomocy społecznej. Ma on stanowić wsparcie dla aktywizacji zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, przede wszystkim młodych oraz po 50. roku życia.
Skąd wziął się pomysł na projekt?
Pracując z osobami wykluczonymi, zaobserwowałam, że aby uzyskać pomoc, są zmuszone nieustannie krążyć między ośrodkami pomocy społecznej a urzędami pracy. Tak jest m.in. w przypadku, gdy osoba korzysta ze szkoleń z obydwu intytucji. Zobowiązana jest wówczas informować każdą z placówek o wysokości uzyskanej pomocy, terminach odbywania zajęć itp. To sprawia, iż osoby te czują się i upokarzane. Buduje to w nich negatywny obraz instytucji, których faktycznym zadaniem jest ich aktywizacja.
W jaki sposób program informatyczny pomoże w obsłudze bezrobotnych?
Przyspieszy i usprawni obieg dokumentów między urzędami. W programie zostanie utworzona baza danych obejmująca nie tylko osoby bezrobotne, zarejestrowane w urzędach pracy, lecz także całe ich rodziny korzystające z pomocy społecznej. Pod uwagę będą brane wszystkie osoby żyjące razem w ramach jednego gospodarstwa domowego. Umożliwi to weryfikację, w jaki sposób i w jakim zakresie rodziny korzystają z pomocy, a jednocześnie da nam obraz, jakiego rodzaju wsparcia faktycznie potrzebują. Wyeliminowane zostaną także sytuacje skrajne, prowadzące do nadużyć. Obecnie zdarza się, że mąż jest zarejestrowany w urzędzie pracy, a żona korzysta z pomocy społecznej. W takiej sytuacji wspólny dochód obojga może być wyższy niż niejednego pracownika. Sytuacja taka pozostaje jednak poza zasięgiem kontroli ze strony służb publicznych.
Jak wygląda realizacja projektu?
Projekt obejmuje trzy etapy. W pierwszym przeprowadziliśmy badania ankietowe, które objęły pracowników urzędów, przedsiębiorców oraz klientów publicznych służb. Zgromadziliśmy około 2,3 tys. ankiet. Z końcem stycznia opracowaliśmy strategię wdrażania projektu, która podlega ocenie Centrum Projektów Europejskich. Sam produkt główny projektu, czyli program komputerowy, również został już przygotowany. Od 1 kwietnia 2013 r. do 31 stycznia 2014 r. w ramach drugiego etapu będziemy testować oprogramowanie w pięciu mazowieckich powiatach - w instytucjach pomocy społecznej, służbach zatrudnienia, u przedsiębiorców i w organizacjach społecznych. W ramach trzeciego etapu zamierzamy rozpowszechnić produkt na terenie całej Polski. Program będzie udostępniany urzędom bezpłatnie, więc liczymy, że spotyka się dużym zainteresowaniem. Jego zaletą jest to, że nie ingeruje w narzędzia informatyczne aktualnie funkcjonujące w urzędach, ale jest ich uzupełnieniem.
Co program zmieni w sytuacji firm?
Pozwoli zachęcić przedsiębiorców do aktywnego włączenia się w proces aktywizacji bezrobotnych. Nasze badania wykazały, iż zdaniem 70 proc. z nich głównym utrudnieniem we współpracy z publicznymi instytucjami są biurokracja oraz nieprzystające do realiów funkcjonowania firm godziny otwarcia urzędów. Tę sytuację ma odmienić narzędzie informatyczne, które umożliwi bezpośredni kontakt z urzędem pracy. Firmy wybrane do jego testowania będą mieć dostęp do bazy osób, które poszukują zatrudnienia. Program umożliwi wyszukanie kandydata do zatrudnienia i na podstawie numeru, pod którym dana osoba figuruje w bazie, urząd udostępni jej dane kontaktowe. Wszystkie te działania odbywać się będą z poszanowaniem przepisów o ochronie danych osobowych i z pominięciem danych wrażliwych.
Jakie efekty zamierzają państwo osiągnąć?
Mamy nadzieję, że skutkiem projektu będzie lepsza aktywizacja zawodowa i wyższy stopień usamodzielnienia osób długotrwale bezrobotnych. Z naszych badań wynika, iż na skutek działań służb pomocy społecznej rocznie tylko 5 proc. klientów tych placówek się usamodzielnia, znajduje pracę i przestaje korzystać z pomocy.
@RY1@i02/2013/045/i02.2013.045.18300090a.802.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Anna Piszczek, menedżer projektu, Wyższa Szkoła Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu
Rozmawiała Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu