Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Centralna Ewidencja zaczeka na politykę

12 marca 2018

Centralna Ewidencja Kierowców, okres próbny dla początkujących kierowców i nowe e-usługi ruszą, gdy resort wyda komunikat. Czyli nie wiadomo kiedy

Nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym ma pozwolić uniknąć kolejnych problemów przy wdrażaniu systemu ewidencji pojazdów i kierowców CEPiK. Jego pierwsza część obejmująca pojazdy - CEP - już działa. CEK - miała ruszyć w czerwcu.

Ale tak się nie stanie. "Uruchomienie części funkcjonalności w zakresie CEK nastąpi po ogłoszeniu komunikatu ministra właściwego do spraw informatyzacji o gotowości do wdrożenia rozwiązań technicznych pozwalających na uruchomienie poszczególnych funkcjonalności systemu" - wynika z projektu nowelizacji powstałego w Ministerstwie Cyfryzacji (MC), który jest teraz w fazie konsultacji.

- CEK zostanie wdrożona, gdy minister uzna, że wszyscy są na to gotowi - tłumaczy jeden z samorządowców zorientowany w tej tematyce. - Ponoć możliwy termin uruchomienia CEK to koniec 2019 r. Ale wszystko zależy od widzimisię ministra - dodaje.

Zdaniem samorządowców projekt jest nieprecyzyjny. - W jakim trybie minister miałby to ogłaszać? Mowa jest tylko o jakimś komunikacie - wskazuje dr Jan Czajkowski z zespołu ds. społeczeństwa informacyjnego w rządowo-samorządowej komisji wspólnej.

Dotychczasowe, odgórnie wyznaczone terminy przestaną być wiążące, w związku z czym osoby planujące zdawać na prawo jazdy nie muszą się na razie obawiać okresu próbnego, który miał wejść w życie w czerwcu. Chodzi m.in. o obowiązek przejścia dodatkowych szkoleń między 4. a 8. miesiącem od momentu uzyskania uprawnień, bardziej restrykcyjne ograniczenia prędkości (np. do 100 km/h na autostradzie) czy dodatkowe sankcje, np. możliwość wydłużenia okresu próbnego o kolejne dwa lata.

"Okres próbny, jako narzędzie nadzorowania »młodych kierowców«, jest ściśle skorelowany ze wsparciem systemowym CEPiK2.0. Dlatego efektywne stosowanie przepisów dotyczących okresu próbnego może nastąpić dopiero wraz z uruchomieniem funkcjonalności CEPiK2.0 zapewniającej obsługę procesów związanych z nadzorowaniem kierowców, identyfikacją naruszeń w ruchu drogowym" - przyznaje MC.

Bez CEK nie ma sensu wdrażać okresu próbnego. Bez systemu można byłoby zastosować co najwyżej cząstkowe rozwiązania - czyli nałożyć obowiązek naklejenia zielonego listka i przechodzenia dodatkowych kursów.

Późniejsze wdrożenie CEK oznacza też odsunięcie w czasie kilku e-usług dla kierowców, umożliwiających np. sprawdzanie online danych dotyczących mandatów, punktów karnych, weryfikacji uprawnień czy jakości ośrodków szkolenia.

CEPiK to jeden z najważniejszych projektów informatycznych państwa. Pozwala on w jednym miejscu gromadzić m.in. informacje o zmotoryzowanych i ich pojazdach. To z kolei przekłada się na lepszą kontrolę i oferowanie obywatelom kolejnych e-usług, jak np. Historia pojazdu czy Sprawdź punkty karne. System od lat nie może być w pełni wdrożony, a kolejne terminy są przesuwane. Urzędnicy wyciągają jednak wnioski. Pierwszy - by CEPiK nie wdrażać całościowo w jednym momencie, a zrobić to etapowo. Dlatego też w listopadzie 2017 r. w całym kraju - z niemałymi problemami - uruchomiono Centralną Ewidencję Pojazdów (CEP). Potem zamiast na siłę wdrażać w czerwcu br. drugą część CEPiK, czyli Centralną Ewidencję Kierowców (CEK), lub wyznaczać kolejny termin, który najpewniej też nie zostałby dotrzymany, postawiono na bardziej elastyczne rozwiązanie.

Gminy: prawo tworzone przez resort cyfryzacji jest nieścisłe

@RY1@i02/2018/050/i02.2018.050.000000600.802(c).jpg@RY2@

Efektywność systemu CEP wdrożonego 13 listopada 2017 r. w wydziałach komunikacji

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

@tzolciak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.