Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Cyfryzacja i e-usługi publiczne

Przechowywanie danych w chmurze. Rząd szykuje grunt pod zmiany

Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

J e śli wszystko pójdzie zgodnie z planem Ministerstwa Cyfryzacji, na jesieni samorządy będą mogły kupić pierwsze usługi chmurowe przygotowane specjalnie dla administracji publicznej. A więc takie, które spełniają określone wymogi i są bezpieczniejsze niż trzymanie danych na umieszczonym gdzieś w piwnicy serwerze. Do tego tańsze, bo wynegocjowane w jednym, wspólnym dla całej administracji przetargu centralnym. Z takich rozwiązań od lat korzystają przedsiębiorcy, bo wiedzą, że ulokowanie danych poza siecią firmową ma dużo plusów. Co innego jednostki samorządu – w nich często brakuje świadomości, że dane są dziś cennym towarem, wartością, którą trzeba chronić. Ale brak takiej wiedzy nie usprawiedliwi lokalnej władzy, gdy dojdzie do ataku hakerskiego albo kradzieży danych albo gdy wskutek powodzi zostanie zalany gminny serwer i okaże się, że przechowywane na nim informacje nie miały kopii zapasowych. Za jakiś czas te zmartwienia w mniejszym stopniu będą dotyczyć tych włodarzy, którzy zdecydują się na skorzystanie z usług u zewnętrznego dostawcy. Zwłaszcza takiego, którego sprawdzi resort cyfryzacji.

Jak ma to działać? Bardzo prosto – jak sklep z aplikacjami, choć wyjątkowy, bo działający w ramach infrastruktury informatycznej państwa. Każdy wybierze sobie z niego to, czego mu potrzeba: jedne urzędy tylko usługi związane z przechowywanie danych, inne aplikacje do przeprowadzania wideokonferencji czy potrzebne do uruchomienia mobilnej karty miejskiej. Odpadnie sprawdzanie, czy to zagra z lokalnym serwerem, czy łącza wytrzymają, a urzędnicy podołają nowym zadaniom. Wszystko to będzie na głowie prywatnego dostawcy usług. Czy faktycznie? Eksperci są pewni, że samorządy nie stracą, a wręcz przeciwnie, zyskają szansę na to, by rozwiązać część swoich problemów – kadrowych (bo informatycy to zawód poszukiwany) czy związanych z brakiem środków na nowy sprzęt albo oprogramowanie.

Może więc nie ma się czego bać? Potwierdzają to te samorządy, które już – co prawda w ograniczonym zakresie – korzystają z rozwiązań chmurowych. One na rządowe propozycje czekają, licząc, że będą bardziej opłacalne. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.