Uchwały krajobrazowe. Niebezpieczeństwo uchylenia czyha na każdym kroku
Znów głośno o uchwałach kraj obrazowych. Tym razem za sprawą Warszawy, która swoją dopiero co przyjęła, a już zainteresował się nią prezes UOKiK – jego obawy budzi możliwość stworzenia monopolu dla jednej spółki (o czym pisaliśmy w DGP 10 lutego „Wojna o reklamę”). Przyjęty przez radnych dokument jest także analizowany przez wojewodę mazowieckiego. I nawet jeśli prezes UOKiK i wojewoda nie dopatrzą się naruszenia przepisów, to stolicę zapewne czeka jeszcze bój z przedsiębiorcami. Ci bowiem, jak mówi w rozmowie z nami dr Jakub Szlachetko, adwokat i prezes Instytutu Metropolitalnego (organizacji eksperckiej), w przypadku uchwał krajobrazowych skarżą do wojewody i sądów wszystko, nie tylko przepisy materialnoprawne, lecz także proceduralne. A dr hab. Maciej Nowak, profesor Uniwersytetu Zachodniopomorskiego, dodaje, że firmy zaskarżają też naruszanie zasad prawa własności i proporcjonalności ingerencji planistycznej. Z kolei dr Jacek Jaworski, radca prawny zajmujący się tą tematyką, zwraca uwagę, że właścicielom legalnie stojących nośników reklamowych m.in. nie podoba się natomiast to, że mają tyle samo czasu na dostosowanie się do nowych wymogów, ile przedsiębiorcy, którzy zamontowali w przestrzeni publicznej reklamy nielegalnie. © ℗ C3
ZJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.