Samorządy chcą aktywnie uczestniczyć w zmienianiu prawa
Drugi ogólnopolski Kongres Regionów zgromadził około dwóch tysięcy gości, pięćdziesięciu partnerów komercyjnych, dwudziestu patronów medialnych, stu trzydziestu akredytowanych dziennikarzy. Zrealizowano jednak przede wszystkim ponad pięćdziesiąt sesji panelowych oraz cztery sesje plenarne, w tym jedną z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, który objął tegoroczny kongres honorowym patronatem. Już same liczby świadczą o tym, że w Świdnicy, w 60-tysięcznym mieście na Dolnym Śląsku, dzieje się coś ważnego. Kongres Regionów stał się bowiem jedynym w Polsce tak dużym przedsięwzięciem, podczas którego spotykają się samorządowcy wszystkich szczebli i mogą rozmawiać o bieżących sprawach, problemach, bolączkach. Ale przede wszystkim jest to dobra okazja do współpracy, wymiany dobrych praktyk, na co w codziennej bieganinie może brakować czasu. Świdnica staje się więc raz do roku samorządową stolicą Polski.
Ważnym elementem tegorocznego kongresu była Karta Świdnicka, która szczególnie w pierwszej swej części ma walory swoistego rodzaju konstytucji samorządowej. Ten dokument dodatkowo zbiera postulaty prezydentów, burmistrzów, wójtów czy starostów. Jednak zaczynamy nie od listy oczekiwań czy żądań, ale w pierwszej części karty przypominamy i porządkujemy generalne zasady dotyczące funkcjonowania samorządu i jego miejsca w porządku prawnym. Jedną z nich jest decentralizacja, której dobry kierunek coraz trudniej zachować. Postulaty zaś odzwierciedlają najpilniejsze do podjęcia tematy z nadzieją, że z różnych rozmów i dyskusji wyłoni się obraz koniecznych korekt czy zmian. Mowa tu chociażby o jednomandatowych okręgach wyborczych na wszystkich szczeblach samorządu oraz wyborze marszałka województwa i starosty w wyborach bezpośrednich. Z powodzeniem tak się dzieje przy wyborze prezydenta czy burmistrza i wójta. Postulujemy również przyjęcie zasady, że w oświacie i pomocy społecznej regulacje ustawowe są określone do wysokości finansowego wsparcia przekazywanego przez państwo dla samorządu. Bo nie może być tak, że delegowane są na nas obowiązki, ale niestety także zmartwienie, skąd wziąć pieniądze na realizację tych zadań. Podobnych postulatów zebraliśmy jedenaście.
Kiedy karta będzie skuteczna? Jak choć część problemów uda się rozwiązać. Ale i bez tego karta pozwala nam na stwierdzenie, że po kongresie mamy dokument, który może służyć jako argument w rozmowach z parlamentarzystami, przy okazji komisji wspólnych czy też na spotkaniach zarządów korporacji samorządowych. Taki spis spraw do załatwienia nie jest potrzebny po to, by poprawić samopoczucie samorządowcom, ale po to, by dobre rozwiązania miały wpływ na poprawę jakości życia mieszkańców.
W tym kontekście za dobrą monetę przyjmuję wystąpienie prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Prezydent Komorowski w Świdnicy wyraźnie zaakcentował wypracowane latami znaczenie samorządów dla rozwoju Polski, w tym wkład w rozmontowanie systemu komunistycznego. A jego deklaracja o chęci rozmów i negocjacji z rządem, w sprawie naszych problemów, jest jasnym sygnałem, że głowa państwa chce mieć wpływ na to, co dzieje się również u nas, na dole.
W mojej ocenie podczas kongresu rozpoczęliśmy dialog, a często i konfrontacje na argumenty w bardzo wielu dziedzinach ważnych dla dużych miast i małych miejscowości: budowy dróg, roli seniorów i kobiet w życiu samorządów. Zastanawialiśmy się też nad koniecznością posyłania do żłobków 3-latków, zajmował się także sprawami inwestycji, leasingu czy też problemów z odpadami. Tematów było ponad 50, w związku z tym trudno o zebranie wszystkich wniosków. Najważniejsze jednak, że dzięki patronatowi współtwórców ustawy samorządowej profesorów Jerzego Regulskiego i Michała Kuleszy oraz m.in. Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej i Związku Powiatów Polskich, dyskusje były bardzo merytoryczne. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie aktywny udział ok. 200 panelistów, którzy pod szyldami różnych firm i instytucji szczerze mówili, co ich boli i co warto zmienić na lepsze. To nie był kongres narzekań, a propozycji. Sam zaś zakończyłem kongres Regionów z przekonaniem, że dotknął ważnych problemów, i myślę, że jest ogromną, wspólną intelektualną pracą, która w formie dobrych rozwiązań będzie realizowana na co dzień.
@RY1@i02/2011/100/i02.2011.100.207.002a.001.jpg@RY2@
Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy
ŁS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu