Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Lato w urzędzie i na boisku

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Środek lata. Parlamentarzyści na urlopach. W urzędach też poważne spowolnienie, wszak każdy chce zaznać wypoczynku w upalne dni. Jednak niektórzy urzędnicy pracują, i to intensywnie. Na dodatek znaleźli czas dla nas.

Od wiceministra rozwoju regionalnego Marcelego Niezgody otrzymaliśmy szczegółowe wyjaśnienia dotyczące procedury rozpatrywania protestów, gdy projekt nie zakwalifikuje się do dofinansowania.

O wyjaśnienia dotyczące naboru w służbie cywilnej poprosiliśmy z kolei departament służby cywilnej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. I również otrzymaliśmy ciekawą i wyczerpującą odpowiedź - tak obszerną, że nie udało się nam jej zmieścić w bieżącym numerze - do lektury zapraszamy za tydzień. Jednak parę tygodni urlopu należy się każdemu, także pracownikom departamentu prawnego tej instytucji. Dlatego w sierpniu zawieszamy publikację opinii przygotowywanych przez KPRM. Wrócimy do nich we wrześniu.

Skoro mamy wakacje, to czas na sport. Dziś zajmujemy się tym wyczynowym. Gminy chętnie sponsorują takie działania, bo pierwszoligowe drużyny, nie tylko piłkarskie, to dobra promocja miejscowości i przykład dla młodych. Z własnego podwórka wiem, ile pozytywnych emocji u młodych osób w okolicy może wyzwolić awans lokalnego zespołu piłkarskiego do czwartej ligi. Co dopiero mówić o występach w ekstraklasie. Inna sprawa, że taki sponsoring nie zawsze i nie wszędzie odbywa się zgodnie z prawem.

Nie zawsze zgodne z prawem, a niekiedy wręcz śmieszne, bywają też uchwały podejmowane przez rady gmin. Pół biedy, gdy nikomu nie szkodzą. Gorzej, gdy bardziej przeszkadzają, niż pomagają. W takim wypadku nie obywa się bez ingerencji wojewody, a czasem i sądowej walki. Jednak, choć część uchwał jest chybiona, nie ograniczajmy możliwości uchwałodawczej radnych - taka jest konkluzja rozmowy z prof. Jerzym Regulskim, współtwórcą polskiej reformy samorządowej. Nieco inaczej sprawy widzi prof. Genowefa Grabowska, która uważa, że radni nie powinni się ośmieszać uchwałami zakazującymi np. szczekania psów w nocy.

Jeśli chodzi o uchwały, a raczej ich wykonanie, to oczywiście nie udało nam się uciec od tematu śmieciowej rewolucji. Wydaje się jednak, że po początkowym gigantycznym zamieszaniu sytuacja zaczyna się stabilizować, przynajmniej do czasu, gdy pierwsze firmy, które przeliczyły się z kosztami, nie zaczną plajtować i konieczne będą szybkie działania ze strony włodarzy. Z ofensywą w teren ruszył też resort środowiska. Szkoda tylko, że nakłady na edukację w tym zakresie są niewielkie - 21 mln zł to mniej niż wynajęcie stadionu na dni szczytu ekologicznego. Może warto by odwrócić priorytety.

@RY1@i02/2013/152/i02.2013.152.088000100.802.jpg@RY2@

Zofia Jóźwiak redaktor prowadząca

Zofia Jóźwiak

redaktor prowadząca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.