Miasta ograniczają wyborcze plakatowanie
AKTUALNOŚCI
Miasta mają dość bałaganu wyborczego. Szukają sposobów na ograniczenie liczby plakatów i banerów. Przepisy ustawy krajobrazowej nie zdążą objąć swoim reżimem banerów referendalnych z uwagi na późniejszą datę wejścia w życie. Zapewne nie będą też dotyczyć agitacji parlamentarnej, gdyż ustawa wymaga dodatkowych rozwiązań w prawie miejscowym. Ale miasta, by ukrócić rozpasanie referendalne czy wyborcze komitetów, stosują swoje patenty prawne. Jedne wprowadzają zakazy oraz wyłączają spod plakatowania całe strefy miast. Inne stawiają na bezpieczeństwo użytkowników dróg i zabraniają np. plakatowania na skrzyżowaniach i na znakach pionowych. Zgodnie z kodeksem wyborczym aglomeracje publikują także wykazy miejsc, gdzie banery zostaną przyjęte z otwartymi ramionami. W tym roku stolica po raz pierwszy wprowadzi ograniczenia w zakresie wymiarów nośników. Ich maksymalna akceptowana szerokość ma być równa z szerokością jezdni, ale nie może być większa niż cztery pasy ruchu.
@RY1@i02/2015/170/i02.2015.170.08800010e.101.gif@RY2@
Sposoby na uspokojenie kampanii
@RY1@i02/2015/170/i02.2015.170.08800010e.803.jpg@RY2@
Paweł Sikora
zastęca redaktor prowadzącej
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu