Rząd uchodźców nie chce, a samorządy same niewiele mogą
PROBLEM Nikt władzom lokalnym nie zabroni zapraszać imigrantów, choć nie wiadomo, czy będą oni mogli zostać
- Jednym z warunków, jakie dotyczą administracji samorządowej i służb porządkowych, jest utrzymywanie wyłącznie przekazu spójnego z polityką realizowaną w obszarze imigracyjnym przez państwo. Podejmowane przez niektóre samorządy, np. Gdańsk czy Kraków, nieuzasadnione próby samodzielnej polityki imigracyjnej zaktywizują mieszkańców do wyrażenia swojego niezadowolenia w przestrzeni publicznej - powiedział nam po wypadkach w Ełku jeden z samorządowych urzędników.
Czy rzeczywiście wszystkie samorządy powinny tylko wypełniać rządowe zalecenia? Czy nie mogą działać na własną rękę? Polityka rządu w sprawie uchodźców z Syrii i innych krajów arabskich nie budzi wątpliwości - jest temu zdecydowanie przeciwny. Ale z naszej analizy wynika, że w praktyce samorządy i rząd są w pewnego rodzaju klinczu. Tym pierwszym trudno zakazać zapraszania do siebie cudzoziemców. Mogą bowiem prowadzić własną politykę. Ale żeby takie osoby uzyskały status uchodźcy, muszą przejść skomplikowaną rządową procedurę. A ta nie musi się skończyć po myśli samorządowców. C2-3 ⒸⓅ
Rozmowa z Izabelą Kloc, przewodniczącą sejmowej komisji ds. UE, poseł PiS
@RY1@i02/2017/022/i02.2017.022.08800010a.801.jpg@RY2@
Izabela Kloc przewodnicząca sejmowej komisji ds. UE, poseł PiS
Czy rząd może zabronić samorządowi zapraszania uchodźców do siebie?
Uchodźcą jest osoba, która po złożeniu wniosku o ochronę międzynarodową uzyska taki status (status uchodźcy). Formalne sprowadzenie uchodźcy do naszego kraju (w odróżnieniu od sytuacji, kiedy przybywa on tutaj samodzielnie) może odbyć się tylko w dwóch formach: relokacji (z jednego z krajów członkowskich UE) lub przesiedlenia (z kraju niebędącego krajem członkowskim, przy udziale agendy ONZ odpowiedzialnej za pomoc uchodźcom - UNHCR). Oba te mechanizmy mogą być uruchomione po uprzednim wydaniu stosownych rozporządzeń przez Radę Ministrów. Każde inne samodzielne działanie, np. samorządu, nie będzie stanowić relokacji lub przesiedlenia i nie korzysta z pomocy rządu. Samorząd może zatem zaprosić cudzoziemca w trybie przewidzianym dla wszystkich obcokrajowców, ale zgodnie z prawem nie będzie on uważany za uchodźcę i nie może korzystać z uprawnień przysługujących osobie, która ma taki status.
Jaki jest teraz stosunek rządu do przyjmowania uchodźców?
Rząd zdecydowanie sprzeciwia się relokacji cudzoziemców w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską, uznając ten mechanizm za kontrproduktywny i nieprowadzący do rozwiązania obecnych wyzwań migracyjnych.
W obecnym stanie prawnym, aby rozpocząć proces relokacji, Rada Ministrów powinna wydać stosowne rozporządzenie, określające m.in. kraj i liczbę osób relokowanych oraz koszty relokacji. W rozporządzeniu nie określa się miejsca, gdzie osoby te zostaną umieszczone.
Umieszczenie osób uzależnione jest od kilku czynników, np. czy będą one mieszkać w ośrodku dla cudzoziemców, czy też poza nim. Samorządy są konsultowane w procesie wyboru ośrodka i mogą wyrazić swoje negatywne stanowisko względem tego faktu. Współpraca z JST ma też istotne znaczenie ze względu na aspekt bezpieczeństwa czy kwestie edukacji.
Paweł Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu