Dziennik Gazeta Prawana logo

Przestrzeń dla ludzi: Park Centralny i domy sąsiedzkie

20 listopada 2018

Nadch odząca kadencja to nowe, być może większe niż dotychczas wyzwania – ze względu na rządowe reformy czy zmiany w unijnym finasowaniu. Może być trudno zrealizować wyborcze obietnice i narzucone odgórnie przez rząd zadania…

Od lat finansowanie zadań zleconych jest niewystarczające, czyli poniżej kosztów ich realizacji. Przykłady można mnożyć, koronnym jest oczywiście edukacja – ze świecą szukać samorządu, który do niej nie dokłada. Inny przykład, gdy wiele lat temu gminom ustawowo nakazano dostarczać lokale socjalne eksmitowanym, to nikt się nie zastanowił, z czego to sfinansują, a koszty są ogromne, w naszym przypadku na ten cel przeznaczamy grube miliony. Także na zadania zlecone przez państwo, choćby na wydawanie dowodów osobistych, dostajemy od wojewodów mniej, niż kosztuje ich realizacja. Nie wyobrażamy sobie jednak, że moglibyśmy obniżyć poziom serwisu i rozczarować mieszkańców. Zatem dokładamy ze środków własnych.

Jakie będą pana priorytety na najbliższe lata?

Ogromnym wyzwaniem jest dalsze utrzymanie miasta z dala od areny walk partyjnych i skupienie się na realnych potrzebach gdynian oraz podwyższaniu ich jakości życia. Chcemy trzymać się z dala od udziału w akcjach politycznych, które dzielą i polaryzują społeczeństwo. To nie znaczy, że nie mamy poglądów, ale że nie uważamy epatowania nimi za esencję działania samorządu. Musimy być efektywni, tzn. rozwiązywać tysiące codziennych problemów, stawiać czoła konkretnym wyzwaniom oraz realnie projektować bliższą i dalszą przyszłość, a nie politykować.

Na pewno jednym z najtrudniejszych wyzwań będzie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych dla różnych grup społecznych, szczególnie tych o najniższych dochodach. Trzeba znaleźć balans między przyrastającą liczbą eksmitowanych a liczbą lokali sponsorowanych przez podatników. Trzeba zadbać też o lepiej sytuowane grupy społeczeństwa, dlatego z entuzjazmem ruszamy z programem „Mieszkanie plus”. Będziemy więc też przecierać szlaki innym samorządom, także podczas ich zasiedlania i przyznawania oraz wypłacania dopłat do czynszu.

Kolejnym wyzwaniem będzie pokłosie reformy oświatowej. W nadchodzącym roku szkolnym zbierzemy największe jej żniwo – dwa roczniki naszej młodzieży trafią jednocześnie do szkół średnich. To wielkie logistyczne przedsięwzięcie, ale jesteśmy już przygotowani. Mamy zabezpieczone miejsca w placówkach, podwoiliśmy liczbę oddziałów w stosunku do obecnego roku szkolnego.

Będą inwestycje drogowe, które poprawią dojazd do centrum miasta?

To nie jest proste przedsięwzięcie. Zrealizowaliśmy już dwa etapy modernizacji ul. Chwarznieńskiej, która prowadzi do zachodnich dzielnic Gdyni, kolejny jest w najbliższych planach. Niebawem rozpoczynamy przebudowę skrzyżowania, która poprawi komunikację na północy miasta, otóż na ul. Morskiej, będącej jedną z najważniejszych arterii prowadzących przez miasto, budujemy buspasy. Każda z tych inwestycji jest też ogromnym wyzwaniem logistycznym ze względu na rozprowadzenie ruchu w mieście.

Bardzo trudnym przedsięwzięciem, nie tylko ze względu na ogromny koszt, będzie budowa Drogi Czerwonej. Wymaga ona współpracy bardzo wielu podmiotów, a przede wszystkim wsparcia rządu. Mówimy tu o drodze do granicy państwa, jaką jest port, i o drodze do terminali kontenerowych obsługujących transport na linii Bałtyk–Adriatyk. Drogi bardzo kosztownej, której budżet żadnego miasta w Polsce nie byłby w stanie udźwignąć bez udziału państwa. W tej kadencji udało nam się wreszcie wprowadzić inwestycję na dobry tor, jednak wiele pracy jeszcze przed nami.

Jakich zmian w najbliższym czasie mogą się spodziewać mieszkańcy?

Stawiamy przede wszystkim na jakość życia, która już dziś w Gdyni jest najwyższa w kraju. Nie wolno nam jednak spocząć na laurach, a nasza strategia zakłada konsekwentne jej podnoszenie. Wszystkie działania zapowiadane podczas kampanii dotyczą bardziej lub mniej bezpośrednio jakości życia. W dzielnicach będziemy tworzyć przyjazną przestrzeń publiczną, m.in. poprzez sieć tzw. przystani-domów sąsiedzkich, skupiających wokół siebie dzielnicowe życie. Najmłodsi mogą liczyć na nowe miejsca w żłobkach i przedszkolach oraz wysoki poziom edukacji. Zamierzamy dokończyć budowę przedszkola i szkoły na Wiczlinie, przy tej drugiej placówce powstanie też przyszkolny basen, planujemy też wznieść nową placówkę oświatową w Wielkim Kacku oraz pięć nowych sal gimnastycznych. Jednym z priorytetów będzie powiększenie bazy lokali komunalnych i socjalnych nie tylko przez budowę nowych, ale i zakup. Kolejnym zrównoważony rozwój transport. Konkretnie zapewnienie wygodnych przejazdów przez tory kolejowe w tych dzielnicach, w których ten problem jeszcze nie został rozwiązany. Rozbudowujemy system buspasów w mieście. Ale choć będziemy realizować inwestycje drogowe, to jednocześnie będziemy namawiać gdynian do korzystania z transportu publicznego, m.in. budując wygodne węzły przesiadkowe, uruchamiając – mam nadzieję jeszcze w tym roku – nowoczesny system roweru miejskiego, kończąc nasz odcinek międzynarodowej trasy rowerowej R-10.

To, co mieszkańcy już widzą, to początek prac przy budowie Parku Centralnego, ale chcemy też dać gdynianom w użytkowanie kompleks basenów i kolejny – boisk piłkarskich, a oprócz tego lekkoatletyczny obiekt treningowy oraz lodowisko i nową marinę jachtową.

Zdaję sobie sprawę, że to dużo jak na pięć lat, ale część prac już rozpoczęliśmy, ciągłość następujących po sobie kadencji daje nam możliwość nieprzerwanej pracy.©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.