Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Częste wyjątki od reguł planistycznych psują relacje z mieszkańcami

12 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Robert Szymala: Dobrą propozycją był kodeks urbanistyczno-budowlany. Choć środowisko specjalistów było co do tego projektu podzielone, to jednak była to pierwsza od lat 70. XX w. komplementarna próba zapisu planowania przestrzennego w wymiarze krajowym

fot. Materiały prasowe

Robert Szymala urbanista miejski w Wałbrzychu

Co najbardziej utrudnia samorządom prawidłowe planowane przestrzeni?

Zgubne są wszelkie wyjątki od reguł. W ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym taka funkcję pełni przepis pozwalający na wydawanie decyzji o warunkach zabudowy. Równie dyskusyjne i problematyczne są specustawy, które wywracają ustalony porządek do góry nogami. Gmina ma swoją ideę rozwoju, co wymaga licznych kompromisów z mieszkańcami, przedsiębiorcami czy innymi zainteresowanymi. Spotyka się z nimi, tłumaczy, dlaczego te rozwiązania są dobre. Buduje społeczeństwo obywatelskie. A potem przychodzi specustawa i wszystko zmienia. Czy to będzie linia energetyczna, droga, lotnisko czy inwestycja na podstawie szczególnie szkodliwej lex deweloper, to sprawa drugorzędna. Każda z tych ustaw niesie naruszenie lokalnego porządku prawnego. Dla gmin, mimo że same stosują specustawy, jest niekorzystna, choć wygodna dla inwestorów czy deweloperów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.