Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Policyjne izby dziecka jak przechowalnie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Prawa obywatelskie

Brak ustawowo określonej górnej granicy czasowej przebywania nieletnich w policyjnych izbach dziecka może naruszać prawa najmłodszych wynikające z międzynarodowych konwencji.

W wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Marek Michalak, rzecznik praw dziecka (RPD), zwraca uwagę, że zgodnie z obowiązującą Polskę Konwencją o prawach dziecka (Dz.U. z 1991 r. nr 120, poz. 526) aresztowanie, zatrzymanie lub uwięzienie nieletnich może być stosowane jedynie jako środek ostateczny i przez możliwie krótki okres.

Tymczasem, jak wynika z informacji docierających do RPD, policyjne izby dziecka w praktyce traktowane są jako przechowalnia dla nieletnich oczekujących na miejsce w zawodowych rodzinach zastępczych albo przepełnionych schroniskach czy młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Takie postępowanie wspierają sądy rodzinne decydujące o umieszczeniu dziecka w izbie i chwili opuszczenia przez niego tej placówki.

W opinii Marka Michalaka obecny stan rzeczy jest niedopuszczalny. "Pragnę zwrócić uwagę, że policyjne izby dziecka nie spełniają wymogów pod względem lokalowym, sanitarnym oraz kadrowym do przebywania w nich przez dłuższy czas dzieci, które wymagają kompleksowej pomocy terapeutycznej, medycznej, resocjalizacyjnej" - pisze RPD.

Jednocześnie proponuje, by na gruncie ustawy wprowadzić regulację dotyczącą maksymalnego okresu, w jakim nieletni może przebywać w izbie dziecka. Po upływie określonego czasu musiałby on trafić do docelowego miejsca pobytu, np. schroniska.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.