Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Temida łagodniejsza pod wpływem przepisów o narkotykach

30 czerwca 2018

Po 10 latach drgnęła betonowa struktura orzeczeń w sprawach karnych dotyczących posiadania substancji odurzających. Sędziowie zaczynają częściej orzekać grzywny czy ograniczenie wolności

Co roku w kolejce do przepełnionych więzień stoi 70 tys. osób. Wiele z nich to drobni przestępcy, niepłacący alimenciarze, czy wreszcie młodzi ludzie przyłapani na posiadaniu skręta. Mimo to sądy, jak do tej pory, ochoczo sięgały po najsurowszą karę, czyli pozbawienie wolności, co najwyżej zawieszając jej wykonanie.

- Od 2002 r., a więc od kiedy prowadzę statystyki, struktura orzeczeń była właściwie niezmienna. Kary pozbawienia wolności w zawieszeniu stanowiły od 55 do 61 proc. wszystkich rozstrzygnięć. Bardzo mało orzekanych jest grzywien czy kar ograniczenia wolności. W 2012 r. po raz pierwszy beton w orzecznictwie, który powodował, że coraz większa liczba osób trafia do zakładów karnych, zaczął kruszeć - cieszy się Barbara Wilamowska, koordynator ministra sprawiedliwości ds. krajowego programu przeciwdziałania narkomanii i systemu dozoru elektronicznego.

Pozytywny efekt uboczny

Ta tendencja w sądownictwie została przełamana dzięki liberalizacji przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 124 ze zm.) dokonanej za pomocą nowelizacji z końca 2011 r. Dodany wówczas art. 62a daje prokuraturze możliwość umorzenia postępowania jeszcze przed wszczęciem śledztwa, jeśli sprawca posiada małą ilość środków odurzających na własny użytek.

- Przepis stworzono z myślą o prokuratorach, ale jego pozytywnym skutkiem ubocznym była zmiana praktyki orzeczniczej sędziów w tych sprawach. W przypadku przestępstw o posiadanie narkotyków kara pozbawienia wolności w zawieszeniu jest tykającą bombą z opóźnionym zapłonem. Jeśli jest zastosowana wobec narkomana, tylko kwestią czasu jest odwieszenie wyroku, przez co człowiek zamiast na leczenie trafia do więzienia - wyjaśnia Barbara Wilamowska.

Zmiany w stosowaniu kar za posiadanie narkotyków szczegółowo pokazuje infografika. Widać wyraźnie, że sędziowie rzadziej decydują się na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, rzadziej też wysyłają skazanych do więzienia. Częściej za to stosują grzywny, kary ograniczenia wolności, umorzenia oraz warunkowe umorzenia postępowania.

- Zwłaszcza to ostatnie jest świetną instytucją, bo takie orzeczenie nie pozostawia śladów w Krajowym Rejestrze Karnym. Sąd z kolei może skierować skazanego na leczenie lub też zobowiązać do uczestnictwa w programach edukacyjnych, bo nie każdy kwalifikuje się przecież do leczenia - mówi przedstawicielka resortu.

W ministerstwie zmiany w orzecznictwie wiążą się nie tylko z wprowadzeniem art. 62a do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ale też całą debatą, która towarzyszyła nowelizacji, a także obecnymi dyskusjami, choćby o depenalizacji posiadania miękkich narkotyków. Część sędziów jednak przyznaje, że wprowadzenie art. 62a miało niebagatelne znaczenie.

- Przestępstwo posiadania niewielkiej ilości narkotyków jest zagrożone stosunkowo małą karą, czyli do trzech lat pozbawienia wolności. Pojawienie się tej nowelizacji ewidentnie przenosi środek ciężkości naszej reakcji w dół - ocenia Rafał Lisak, sędzia sądu okręgowego w Krakowie. - Bo skoro art. 62a pozwala umorzyć sprawę nawet przed wszczęciem postępowania, to znaczy, że jest to możliwe również w jego trakcie czy już na etapie postępowania sądowego. Naturalną konsekwencją tego przepisu jest to, że chętniej sięga się po łagodniejsze kary - dodaje sędzia.

Na wschodzie kraju bez zmian

Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która wprowadziła oportunizm prawny, czyli możliwość zaniechania ścigania przestępstwa, które normalnie jest ścigane z urzędu, funkcjonuje od początku 2012 r. W tym czasie z 18 441 spraw o posiadanie narkotyków 4747 zostało umorzonych lub warunkowo umorzonych.

- To stanowi 25 proc. Na wstępnym etapie prac legislacyjnych prokuratorzy z Niemiec, gdzie wprowadzono analogiczne przepisy, przestrzegali nas, że one bardzo wolno się przyjmują. Radzili, byśmy się nie spodziewali lepszego wyniku niż 8 proc. umorzeń - przyznaje Barbara Wilamowska z MS.

Na liczbę 4747 umorzonych spraw składają się zarówno postępowania umorzone przez prokuratorów na postawie art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu ustawy o narkomanii, jak i przez sędziów na podstawie art. 11 i 17 kodeksu postępowania karnego. W ubiegłym roku prokuratorzy skorzystali z art. 62a w 2305 przypadkach, co stanowi połowę umorzeń w sprawach o posiadanie narkotyków.

- Bez zbadania akt i zapoznania się z okolicznościami spraw nie sposób określić, czy to dużo, czy mało. Nie jest znana ogólna liczba spraw, w których prokuratorzy mieli możliwość umorzenia przed decyzją o wszczęciu śledztwa - mówi dr Piotr Kładoczny, z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC).

Widać za to, że stosowanie art. 62a przez prokuratorów nie wszędzie jest jednakowe. Statystyki ujawniają duże dysproporcje w umarzaniu w zależności od apelacji (patrz mapka). W apelacji poznańskiej w ub. roku było 496 umorzeń, szczecińskiej 400, wrocławskiej 353, a na wschodzie kraju wielokrotnie mniej. W apelacji rzeszowskiej odnotowano tylko 11 takich przypadków, w białostockiej 16, a lubelskiej 94. Co prawda najwyższy wskaźnik osób uzależnionych dotyczy województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, łódzkiego i mazowieckiego, a więc centralnej i zachodniej Polski, ale to nie tłumaczy aż tak dużych dysproporcji.

- Na pewno nie wynika to z różnego używania narkotyków w zależności od obszaru, bo różnica w statystykach umorzeń jest za duża. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość apelacji i zsumujemy liczbę umorzeń z Białegostoku, Lublina i Rzeszowa, to i tak jest to bardzo mało w stosunku do reszty kraju - zauważa Piotr Kubaszewski z HFPC.

- Różnice w stosowaniu przepisów pomiędzy różnymi prokuraturami, czy to w skali rejonu, okręgu, czy apelacji zawsze występowały. Nie jest to zjawisko najbardziej pożądane, bo te same przepisy powinny być raczej jednakowo stosowane. Jakieś odstępstwa mogą jednak wynikać ze specyfiki danego obszaru - tłumaczy Jaromir Rybczak, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie.

Zaznacza, że trudno jest bez przeprowadzenia dokładnej analizy powiedzieć, jaka jest przyczyna, że na terenie jego apelacji było tylko 11 umorzeń.

- Być może jest jakaś pasywność związana z utrwalonymi nawykami. Często jak się pojawia nowa instytucja, musi minąć jakiś czas, zanim przyjmie się w praktyce - zawsze prokurator.

Podobnego zdania jest Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

- Świeży przepis zawsze stosowany jest z ostrożnością przez prokuratorów, choć trzeba też dodać, że takich spraw, kiedy art. 62a mógłby być zastosowany, nie było dużo - zapewnia Syk-Jankowska.

O wiele bardziej kategoryczny jest zaś Adam Kozub z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, który twierdzi, że skoro umorzeń w całej apelacji było tylko 18, to znaczy, że tylko w tylu przypadkach prokuratorzy mogli skorzystać z tego przepisu.

Doskonałe przestępstwa statystyczne

Prawnicy zwracają uwagę, że posiadanie narkotyków jest przykładem czynu zabronionego, którym można się pochwalić w statystykach; jak sami mówią, jest to doskonałe "przestępstwo statystyczne". W końcu sprawca jest ustalony od razu po stwierdzeniu czynu.

- Wystarczy, że policja zabezpieczy zakazaną substancję i może przekazać sprawę do prokuratury. Śledczy bardzo często podsuwają oskarżonemu wniosek o dobrowolne poddanie się karze, a sądy takie sprawy zazwyczaj załatwiają w pierwszym terminie. W statystykach wszystkich instytucji wygląda to więc bardzo ładnie - opowiada Piotr Kubaszewski z HFPC.

- W przeważającej większości spraw, które badałem, prokuratorzy proponowali pozbawienie wolności w zawieszeniu, czyli karę dość surową, ale sądy z reguły wyroki łagodziły - zaznacza.

Eksperci podkreślają, że z punktu widzenia prokuratorów stosowanie art. 62a nie jest wymarzonym zakończeniem sprawy. Wszystko dlatego, że umarzenie następuje nie "w sprawie", lecz "przeciwko osobie". Ten drugi rodzaj umorzeń podlega z kolei ścisłej kontroli przełożonych. Duża liczba umorzeń w sprawach "przeciwko osobie" nie świadczy dobrze o skuteczności śledczego.

- Nie przywiązywałbym się do takiego pomysłu na wyjaśnienie zjawiska. Od zawsze istnieje np. cofnięcie wniosku o ściganie. Wówczas również następuje umorzenie w sprawie przeciwko osobie, bo przecież są już postawione zarzuty. Nikt nigdy nie miał oporów przed umarzaniem takich postępowań. Nikomu do głowy nie przychodzi ganić za to prokuratora. Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, statystyka w prokuraturze nie jest najistotniejsza. Jeśli trzeba podejmować decyzje, które w zestawieniach nie wyglądają najlepiej, a są nieuniknione i słuszne, to prokuratorzy nie mają problemów z ich podejmowaniem - stwierdza prokurator Rybczak.

Nie bez znaczenia dla korzystania z tej regulacji jest też sam kształt przepisu. Zdaniem Piotra Kubaszewskiego z HFPC regulacja ta byłaby częściej stosowana, gdyby brzmiała nieco inaczej.

- Jeśli w przepisie zamiast sformułowania, że prokurator może umorzyć postępowanie pod określonymi warunkami, byłoby napisane, że: "umarza się postępowanie, jeśli spełnione są te warunki", to wówczas nie byłoby w ogóle problemu - podsuwa pomysł prawnik.

Potwierdzają to prokuratorzy.

Prawnicy jednak podkreślają, że i tak należy się cieszyć z tego pierwszego kroku, jaki został zrobiony w 2011 r.

- Jesteśmy świadomi, że obecna forma redakcyjna tego przepisu to absolutne maksimum, jakie można było osiągnąć w ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej. Sądzę, że gdyby w przepisie zawarte zostało stwierdzenie "prokurator umarza", to pewnie nowelizacja nie przeszłaby przez parlament - puentuje Kubaszewski.

Liberalizacja przepisów ewidentnie złagodziła wyroki sądów

@RY1@i02/2013/155/i02.2013.155.18300080c.803.jpg@RY2@

Liberalizacja przepisów dotyczących posiadania narkotyków

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.