Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Co można zrobić włamywaczowi

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Napadnięty może wybrać każdy sposób obrony, który pozwoli mu na skuteczne odparcie ataku. Jego działania muszą być jednak współmierne do zagrożenia i podjęte w czasie działania napastnika

Czy mogę uderzyć włamywacza łomem

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.813.jpg@RY2@

Działania podjęte w obronie koniecznej zawsze muszą być współmierne do niebezpieczeństwa zamachu. Obrona mieści się zatem w ramach konieczności wtedy, gdy osoba zaatakowana z możliwych w danej sytuacji środków i sposobów obrony przeciw zamachowi wybrała najłagodniejszy (ale jednocześnie skuteczny). Nie można więc po prostu zabić włamywacza lub zadać mu ciężkich obrażeń, jeżeli jest szansa na obezwładnienie go bez trudu, ogłuszenie czy pozbawienie wolności poprzez zamknięcie w budynku. Z drugiej strony są też sytuacje, w których legalnie można podjąć nawet najbardziej drastyczne środki. Trudno odmówić prawa do takiej obrony przebywającej w domu kobiecie, która ma uzasadnione obawy o własne życie lub zdrowie.

Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia nie może być bowiem uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli broniący się nie dysponował w trakcie zamachu innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym narzędziem, a z okoliczności zamachu wynikało, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego. W takiej sytuacji zachodzi współmierność środka obrony do niebezpieczeństwa zamachu.

Współmierność podjętych działań do zamachu oznacza również, że muszą być one adekwatne do zaatakowanego dobra. Jeżeli napastnik chce pozbawić nas życia lub zdrowia, to można się bronić, używając nawet najbardziej niebezpiecznych przedmiotów. Podejmowanie takich działań nie jest dopuszczalne, w przypadku gdy chce zabrać np. pusty portfel lub mało wartościowy zegarek. Oczywiście również w takich sytuacjach mamy prawo do obrony należących do nas rzeczy, jednak nie może to być chociażby zadanie ciosu nożem.

Podstawa prawna

Art. 25 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Kiedy mogę użyć siły wobec intruza

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.814.jpg@RY2@

Trzeba pamiętać, że o możliwości podjęcia obrony koniecznej można mówić tylko w sytuacjach realnego zagrożenia. Tego rodzaju działań nie uzasadnia nawet subiektywne odczucie broniącego się, uważającego, że ma miejsce zamach, jeśli w rzeczywistości on nie zachodzi. Nie można podjąć obrony w sytuacji, gdy poruszamy się nocą w odludnym miejscu, a za nami idzie grupa wulgarnie zachowujących się nastolatków albo wydaje nam się, że osoba wchodząca w nocy bez zapowiedzi na posesję chce nas okraść. Nie może powoływać się także na prawo do obrony koniecznej ten, kto przewidując możliwość zamachu i mogąc go uniknąć, doprowadza do sytuacji umożliwiającej jego dokonanie, wychodzi mu naprzeciw, prowokując niejako napastnika do zamachu.

Odpieranie zamachu na własne życie, zdrowie lub mienie kosztem dobra napastnika jest z drugiej strony usprawiedliwione samą bezprawnością i bezpośredniością zamachu, a nie brakiem innego racjonalnego sposobu uniknięcia zamachu. Jeżeli więc ktoś znajdzie się rzeczywiście w sytuacji zagrożenia, która dla uniknięcia nieodwracalnych skutków wymaga szybkiej reakcji, może poświęcić dobro napastnika o wyższej wartości niż dobro bronione przed zamachem. Nie może być wyłączone posłużenie się w obronie koniecznej nawet bronią palną czy też nożem, jeśli napastnik przystępuje do stosowania bezprawnej przemocy wobec innej osoby. Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej i dlatego napastnika obciąża ryzyko szkodliwych dla niego następstw.

Podstawa prawna

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 20 czerwca 2007 r., sygn. akt II AKa 168/2007.

Czy poniosę karę, jeśli działałem w stresie

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.815.jpg@RY2@

Z założenia działanie podjęte w granicach obrony koniecznej jest działaniem zgodnym z prawem. Nie stanowi ono wobec tego przestępstwa. Poza tym działanie takie nie stanowi również czynu niedozwolonego w rozumieniu prawa cywilnego. Oznacza to, że napastnik, któremu broniący się wyrządził szkodę, nie będzie mógł wystąpić np. o odszkodowanie do sądu cywilnego.

Odpowiedzialność można ponieść jednak za przekroczenie granic obrony koniecznej, czyli najczęściej za podjęcie zbyt daleko idących w skutkach działań obronnych. Jeżeli jednak przekroczenie nastąpiło pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionymi okolicznościami zamachu, osoba broniąca się może zostać potraktowana przez sąd lub prokuratora w uprzywilejowany sposób. Przekroczenie granic obrony koniecznej może w niektórych okolicznościach doprowadzić nie tylko do złagodzenia kary orzeczonej przez sąd czy odstąpienia od niej, lecz także do umorzenia postępowania karnego już na etapie dochodzenia lub śledztwa.

Warto przypomnieć, że obowiązujące jeszcze przed trzema latami przepisy zmuszały w takich sytuacjach prokuratora do kierowania przeciwko takiej osobie aktu oskarżenia do sądu. Dopiero sąd sprawdzał, czy zachowanie było rzeczywiście usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia. Miał on obowiązek odstąpić od wymierzenia kary, gdy z ustaleń faktycznych wynikało, że osoba stosująca obronę konieczną przekroczyła jej granice pod wpływem strachu lub wzburzenia i było to usprawiedliwione okolicznościami zamachu.

Aktualne brzmienie art. 25 par. 3 kodeksu karnego przewiduje, że osoba, która przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu, nie podlega karze.

Podstawa prawna

Art. 25 par. 3 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Czy broniąc innych, mam większe uprawnienia

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.816.jpg@RY2@

Osoby, które zareagują na akty wandalizmu i chuligańskie wybryki w miejscach publicznych, są jedynie chronione jak funkcjonariusze publiczni, lecz nie mają ich uprawnień. Kodeks karny przewiduje zdecydowanie surowsze kary dla przestępców, którzy naruszą nietykalność cielesną interweniujących obywateli. Przykładowo gdy napastnik z uwagi na podjętą interwencję uderzy lub w inny sposób naruszy nietykalność cielesną starającego się go obezwładnić obywatela, niezależnie od zarzutów za rozbój, kradzież czy niszczenie mienia będzie odpowiadał także na podstawie art. 222 par. 1 k.k. Przepis ten stanowi, że za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 3. Niegdyś takie zachowanie było traktowane jak zwykłe naruszenie nietykalności cielesnej zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Obywatele, którzy wystąpią w obronie niszczonego mienia albo napadniętego przechodnia, tak naprawdę nie mają większego pola do działania.

Podstawa prawna

Art. 25 par. 4 i 5 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Czy mogę uderzyć złodzieja dwa dni po kradzieży

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.817.jpg@RY2@

Zamach uzasadniający korzystanie z prawa obrony koniecznej musi być rzeczywisty. Nie można powoływać się na obronę konieczną w sytuacji, gdy napastnik przestał już działać lub odstąpił od swojego czynu. Przykładowo nie można złamać ręki włamywaczowi, który po obrabowaniu oddalił się z miejsca zdarzenia, co będzie zazwyczaj dopuszczalne w momencie, kiedy znajduje się jeszcze w naszym domu. W takiej sytuacji zamach nie jest już bowiem aktualny i osoba, która uważa, że podejmuje obronę konieczną, w rzeczywistości popełnia przestępstwo. Można jednak użyć siły w mniej drastyczny sposób, by go zatrzymać do przyjazdu policji.

Obronę konieczną uzasadnia tylko zamach bezpośredni. Zamach trwa, a więc jest bezpośredni, aż do chwili jego zakończenia, co następuje dopiero z ustaniem niebezpieczeństwa związanego z zamachem. Obywatel działający w obronie koniecznej nie musi czekać, aż napastnik wyrządzi szkodę, i może podjąć bez zwłoki działania obronne. Warunkiem podmiotowym obrony koniecznej jest świadomość zamachu i wola obrony. Obrona jest traktowana jako konieczna nie wtedy, gdy polega na odpieraniu jakiegokolwiek bezprawnego zamachu, ale dlatego że jest podjęta odpowiednio do zagrożenia i w granicach koniecznych dla ratowania zagrożonych dóbr prawnych.

Podstawa prawna

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 18 września 2008 r., sygn. akt II AKa 236/2008.

Czy mogę reagować na naruszenie nietykalności

@RY1@i02/2013/035/i02.2013.035.183001500.818.jpg@RY2@

W sytuacji zagrożenia każdy ma prawo do podjęcia obrony dóbr chronionych prawem, niezależnie od tego, czy jej skutkiem będzie wyrządzenie szkody napastnikowi. Kodeks karny przewiduje, że nie popełnia przestępstwa osoba, która w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Na analizowanie granic obrony koniecznej prawie nigdy nie ma czasu w momencie wystąpienia zagrożenia. Mimo to każdy obywatel powinien wiedzieć, jakie kroki może podjąć, by ochronić najważniejsze dla niego lub dla innej osoby dobro.

Obrona ta nie jest jednak dopuszczalna w każdym przypadku. Jest ona uzasadniona wyłącznie w sytuacji, kiedy grożące nam czy innej osobie niebezpieczeństwo jest zamachem ze strony człowieka. Zamach musi godzić w dobro pozostające pod ochroną prawa. Mogą nim być nie tylko dobra o najwyższej wartości, takie jak życie, zdrowie, wolność czy mienie. W ramach obrony koniecznej wolno bronić się nawet w przypadku naruszenia czci czy nietykalności cielesnej poprzez uderzenie czy oplucie. Obrona musi być jednak współmierna. Nie można więc w takiej sytuacji użyć noża lub innego podobnie niebezpiecznego narzędzia.

Podstawa prawna

Art. 25 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.