Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Jak zachować się po kolizji drogowej

16 stycznia 2013
Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

● Kierowcy uczestniczący w zderzeniu samochodów najczęściej nie muszą wzywać policji

Jeżeli nie ma wątpliwości co do sprawcy zdarzenia, można poprzestać na spisaniu oświadczenia

Zawsze konieczne jest natomiast usunięcie pojazdu z jezdni lub zasygnalizowanie jego postoju

Zima to okres zwiększonej liczby kolizji drogowych, które są spowodowane złymi warunkami atmosferycznymi na drogach i nieostrożnym prowadzeniem pojazdów. Uczestnikami takich zdarzeń mogą stać się nawet najbardziej doświadczeni kierowcy. W razie stłuczki nie zawsze jednak od razu warto sięgać po telefon i wzywać policję. Jeżeli nie ma wątpliwości co do okoliczności zdarzenia, a w jego wyniku nikt nie ucierpiał, można ograniczyć się do spisania oświadczenia sprawcy kolizji. Będzie ono podstawą do uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela.

Wezwanie patrolu

Podstawową kwestią jest prawidłowa ocena zaistniałej sytuacji. Nie każda stłuczka na drodze może być bowiem traktowana jak kolizja. Za taką może być uznawane jedynie zdarzenie, w którym żaden z jego uczestników nie odniósł obrażeń ciała, a wystąpiły jedynie straty materialne. Znacznie poważniejszy w konsekwencjach jest wypadek drogowy. Jest to zdarzenie, w wyniku którego co najmniej jeden z uczestników został ranny lub poniósł śmierć. W takich przypadkach należy obowiązkowo wezwać policję i udzielić pierwszej pomocy.

Uczestnicy kolizji drogowej co do zasady nie mają obowiązku wzywać funkcjonariuszy policji. Muszą to jednak zrobić, gdy istnieje przypuszczenie, że w trakcie kolizji doszło do popełnienia przestępstwa. Może to być podejrzenie, że uczestnik kolizji znajduje się pod wpływem alkoholu lub jechał skradzionym pojazdem. Patrol warto wezwać także wtedy, gdy kierowcy nie potrafią samodzielnie ustalić okoliczności zdarzenia i w konsekwencji nie są w stanie wskazać jego sprawcy. Policjanci przejmują wtedy dowodzenie nad prawidłowym zabezpieczeniem miejsca kolizji. Kierowcy muszą bezwzględnie dostosowywać się do wydawanych przez nich poleceń.

Oznakowanie miejsca

Kierowcy biorący udział w kolizji drogowej nie mogą zapominać o tym, że muszą w prawidłowy sposób zabezpieczyć i oznakować miejsce zdarzenia. Włączenie świateł awaryjnych w pojazdach pozostawionych na środku drogi to zdecydowanie za mało. Pierwszą kwestią po stłuczce jest niezwłoczne usunięcie pojazdów z jezdni (nie wolno tego robić, gdy miał miejsce wypadek). Jeżeli przemieszczenie pojazdu nie jest możliwe, kierowca musi odpowiednio oznakować miejsce zdarzenia. W tym celu trzeba włączyć światła awaryjne i ustawić na jezdni trójkąt ostrzegawczy.

Trójkąt nie może stać w dowolnym miejscu. Zgodnie z przepisami postój pojazdu na autostradzie lub drodze ekspresowej należy sygnalizować przez włączenie świateł awaryjnych i umieszczenie ostrzegawczego trójkąta odblaskowego w odległości 100 m za pojazdem. Trójkąt ten powinien zostać umieszczony na jezdni lub poboczu, odpowiednio do miejsca unieruchomienia pojazdu. Inaczej wygląda oznakowanie miejsca kolizji na pozostałych drogach. Poza obszarem zabudowanym trzeba umieścić trójkąt w odległości 30-50 m i włączyć światła awaryjne. Na obszarze zabudowanym trzeba umieścić ostrzegawczy trójkąt odblaskowy za pojazdem lub na nim na wysokości nie większej niż 1 m.

Oświadczenie sprawcy

Po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia można przystąpić do ustalenia przebiegu kolizji oraz osoby za nią odpowiedzialnej. Jeśli ocena jest jednoznaczna i uczestnicy stłuczki zgadzają się co do osoby sprawcy, można poprzestać na spisaniu oświadczenia. Czyni to sprawca kolizji, który następnie jest zobowiązany przekazać oświadczenie poszkodowanemu. Kolizja drogowa może przytrafić się każdemu kierowcy. Dlatego oprócz apteczki i gaśnicy warto wozić w aucie pusty blankiet takiego oświadczenia dla poszkodowanego. Pozwala to na uniknięcie pomyłek i szybsze załatwienie sprawy.

Oświadczenie sprawcy kolizji powinno zawierać kilka informacji. Przede wszystkim powinny znaleźć się w nim dane osobowe kierowców pojazdów biorących udział w kolizji, numer dokumentu prawa jazdy sprawcy oraz wymienione na nich kategorie i dane z jego polisy. Ważne miejsce powinien zająć dokładny opis zdarzenia. Należy podać, gdzie i w jakim czasie miało ono miejsce. Sprawca powinien przytoczyć, w jaki sposób doszło do kolizji (np. wykonując manewr skrętu w lewo z ulicy X w ulicę Y, nie ustąpiłem pierwszeństwa pojazdowi Z). Oświadczenie powinno obejmować także szczegółowy opis uszkodzeń, jakich doznały pojazdy uczestniczące w kolizji. Sprawca musi w piśmie dobrowolnie przyznać się do winy za spowodowanie kolizji. Należy pamiętać, że niewezwanie policji do ustalenia okoliczności kolizji nie może być uznawane za przeszkodę do wypłaty odszkodowania lub obniżenia jego wysokości.

Podanie danych personalnych jest obowiązkiem każdego uczestnika kolizji drogowej i nie można się od niego uchylać. Zgodnie z art. 44 ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem w razie zdarzenia drogowego, w którym nie ma zabitych ani rannych, musi podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku. Prawo do żądania danych ma więc nie tylko poszkodowany w kolizji, ale także jej sprawca.

Wezwanie na miejsce kolizji funkcjonariuszy policji pociąga za sobą określone skutki. Nie tylko pomogą oni wytypować sprawcę szkody, ale najczęściej ukarzą go mandatem. Niejednokrotnie grzywna jest nakładana na obu uczestników zdarzenia. Jest tak, gdy okaże się, że obaj popełnili w związku z nim wykroczenie. Zgodnie z taryfikatorem za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, o którym mowa w art. 86 par. 1 kodeksu wykroczeń, może zostać nałożony mandat karny w kwocie przypisanej za naruszenie stanowiące przyczynę zagrożenia (np. wymuszenie pierwszeństwa na drodze) powiększonej o 200 zł. Nie może być to jednak więcej niż 500 zł.

Sprawa w sądzie

Jeżeli uczestnik kolizji ma wątpliwości co do tego, czy jest winny popełnienia wykroczenia, lub nie wiadomo, czy za popełniony przez nas czyn grozi w ogóle grzywna (np. zdarzenie miało miejsce na terenie prywatnym), może odmówić przyjęcia mandatu. W takiej sytuacji policjanci muszą dokonać niezbędnych ustaleń i sporządzić z nich stosowną dokumentację, przekazując ją następnie do właściwej jednostki policji w celu przeprowadzenia dalszych czynności wyjaśniających.

Przybywający na miejsce kolizji policjanci nie muszą w każdym przypadku badać jej uczestników pod kątem zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu lub środka działającego podobnie do alkoholu (np. narkotyków). Muszą jednak to zrobić, gdy istnieją wątpliwości co do stanu trzeźwości któregoś z kierowców bądź w sytuacji, gdy któryś z uczestników zgłasza swoje uwagi co do stanu trzeźwości drugiego uczestnika. Obowiązek dokonania badania stanu trzeźwości istnieje natomiast w razie uczestniczenia w wypadku drogowym, w którym jest zabity lub ranny.

Zabezpieczenie miejsca kolizji

Policjant, wykonując czynności na miejscu kolizji drogowej, jest obowiązany m.in.:

dokonać oceny zdarzenia na podstawie śladów kryminalistycznych oraz relacji uczestników i świadków kolizji;

ujawnić, w miarę możliwości zwymiarować oraz udokumentować graficznie w notatniku służbowym ślady istotne dla rozstrzygnięcia sprawy;

zabezpieczyć ślady położenia pojazdu i zarządzić jego usunięcie z miejsca zdarzenia;

ustalić dane personalne uczestników oraz świadków kolizji;

ustalić przebieg i istotne okoliczności kolizji na podstawie rozmowy z uczestnikami i świadkami obecnymi na miejscu oraz opierając się na innych dowodach;

zastosować wobec sprawcy kolizji przewidziane prawem środki;

jeżeli na miejscu kolizji nie jest możliwe ustalenie sprawcy wykroczenia lub oddalił się on z miejsca albo odmówił przyjęcia mandatu karnego - sporządzić niezbędną dokumentację do dalszych czynności, w szczególności, o ile zachodzi taka potrzeba, szkic miejsca kolizji oraz protokół oględzin pojazdu.

Wzór oświadczenia sprawcy kolizji drogowej

Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej

Ja, Macin Stachniak, zamieszkały w Warszawie przy ul. Emilii Plater 1 m. 123, legitymujący się dowodem osobistym seria ATA nr 234323, posiadający prawo jazdy nr C 123456 kategorii B, kierując 15 stycznia 2013 r. około godziny 13.20 samochodem marki VW Golf, nr rej. WI 00001, będącym moją własnością, posiadającym polisę ubezpieczeniową OC w firmie Motor nr XZY 123476292, spowodowałem kolizję drogową z samochodem marki Opel Omega nr rej. WS 12342, kierowanym przez Marka Rudowicza i będącym jego własnością, posiadającym polisę ubezpieczeniową OC w firmie Motor nr ABC 432176292, zamieszkałym w Siedlcach przy ul. Całej 12. Do kolizji drogowej doszło na skrzyżowaniu ulic Emilii Plater i Al. Jerozolimskich.

Opis zdarzenia

Skręcając w lewo z Al. Jerozolimskich w ul. Emilii Plater, nie ustąpiłem pierwszeństwa nadjeżdżającemu z naprzeciwka, poruszającemu się po Al. Jerozolimskich na przeciwnym pasie ruchu i kierowanemu przez Marka Rudowicza Oplowi Omega. Do zdarzenia doszło przy niedziałającej sygnalizacji świetlnej.

W moim samochodzie uszkodzony jest: prawy tylny błotnik i tylny zderzak. W samochodzie należącym do Marka Rudowicza uszkodzony jest prawy przedni błotnik, maska, przedni zderzak, prawy przedni reflektor.

Oświadczenie składam dobrowolnie i przyznaję, że bezsprzecznie ponoszę odpowiedzialność za zaistniałą kolizję. Pojazd prowadziłem, nie będąc pod wpływem alkoholu ani środków odurzających.

Świadek: Maria Rudowicz, zam. w Siedlcach przy ul. Całej 12, tel. 555 222 444

.............................................. ..............................................

Marcin Stachniak                                                                   Marek Rudowicz

PRZYKŁADY

1 Kolizja ze zwierzęciem na drodze

Pan Ludwik, przejeżdżając przez las, potrącił sarnę. Nie zatrzymał się, by sprawdzić stan zwierzęcia. Zdarzenie widzieli jadący radiowozem policjanci. Zatrzymali kierowcę, bo nie udzielił pomocy zwierzęciu. W sądzie pan Ludwik dostał 500 zł grzywny.

Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, ma obowiązek zapewnić mu pomoc lub zawiadomić policję, straż miejską czy np. służbę leśną. Przepisy o ochronie zwierząt nakładają ten obowiązek, przewidując, że kierowca musi to zrobić w miarę możliwości. Oznacza to, że jeżeli taka interwencja wymagałaby ponadprzeciętnego nakładu sił i środków, uczestnik kolizji może od tego odstąpić (np. gdy spieszy się z chorym dzieckiem do szpitala).

2 Kolizja drogowa spowodowana przez kursanta

Pani Barbara podczas jazdy szkoleniowej spowodowała stłuczkę, wymuszając pierwszeństwo. Policja nałożyła na kobietę mandat. Kursantka zdziwiła się, że może odpowiadać za spowodowanie stłuczki. Policjant wyjaśnił, że można ukarać za wykroczenia drogowe także osobę, która nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Znaczenie mają posiadane przygotowanie teoretyczne do jazdy i umiejętności praktyczne. Na karę za spowodowanie kolizji będzie narażony kursant, który w rażący sposób łamie przepisy ruchu drogowego i nie wykonuje poleceń instruktora w czasie jazdy praktycznej po mieście.

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., poz. 1137 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.