Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Kotom miejskim winniśmy opiekę

1 grudnia 2016
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ZWIERZĘTA

Niedawno na naszym osiedlowym podwórku pojawiła się kotka z kociętami. Wraz z kilkoma mieszkańcami zaopiekowaliśmy się nimi. Mimo że podwórkowe, koty są zadbane, codziennie dokarmiane, mają domek, przy którym regularnie sprzątamy. Teraz kotka jest po sterylizacji, a małymi, gdy przyjdzie na to pora, też się zajmiemy. Wydawałoby się, że nie powinno być żadnego problemu, ale sąsiedzi nie dość, że nie pomagają, to nic im się nie podoba. Twierdzą, że zwierzęta brudzą, śmierdzą, przeszkadzają. Grożą, że zlikwidują budkę i je przepędzą. Czy gdyby do tego doszło, zostaną ukarani - zastanawia się pani Aleksandra

Koty w mieście są integralnym składnikiem miejskiego ekosystemu i mają prawo do życia na wolności w wybranym przez siebie miejscu. Nie powinny być przeganiane ani płoszone. Wymagają tylko wsparcia człowieka, zwłaszcza w okresie zimowym. Wskazana jest ich sterylizacja, by zbytnio się nie rozmnażały. Zatem działania pani Aleksandry są jak najbardziej prawidłowe. Jeśli do tego utrzymywany jest porządek i czystość, nikt nie powinien mieć zastrzeżeń.

Ustawa o ochronie zwierząt wymaga humanitarnego traktowania wszystkich zwierzaków. Osoba, która znęca się nad nimi, musi liczyć się nie tylko z karą grzywny, lecz także wyrokiem pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadkach szczególnego okrucieństwa sąd również może zażądać zapłaty nawiązki od 500 do 100 000 zł. Za znęcanie uznaje się nie tylko bicie zwierzęcia lub utrzymywanie go w niewłaściwych warunkach, ale także niezapewnienie mu jedzenia, wody oraz leczenia. Jest nim również złośliwe straszenie i drażnienie. Zatem wyłapywanie, płoszenie, przeszkadzanie w karmieniu jest kwalifikowane jako znęcanie się. Natomiast za zniszczenie mienia, np. kociej budki, są konkretne konsekwencje, wynikające zarówno z kodeksu karnego, jak i cywilnego. Po zebraniu materiału dowodowego takie sprawy powinny być kierowane na policję. Upoważniona do działania jest również straż miejska i inspekcja weterynaryjna. Świadek znęcania się może także zawiadomić najbliższy oddział lub koło terenowe Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami lub inną organizację (fundację, stowarzyszenie) zajmujące się kotami.

Również spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa powinny przestrzegać ustawy o ochronie zwierząt - nie mogą zatem zabraniać dokarmiania i bytowania wolno żyjących kotów. Co więcej, powinny - zwłaszcza zimą - pomagać przetrwać im trudniejszy okres, udostępniając konkretne pomieszczenia, np. piwniczne, a przez cały rok włączać się w akcje sterylizacji i dbania o higienę miejsc, w których przebywają.

Zwłaszcza zimą wolno żyjące zwierzęta potrzebują naszej pomocy

Renata Majek

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 4-5, art. 11 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 856).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.