Biegłego nie trzeba wzywać, gdy wystawi rzetelną opinię
Jeżeli opinia biegłego w lekarskim postępowaniu dyscyplinarnym jednoznacznie wskazuje na uchybienia obwinionego lekarza, sąd lekarski nie ma obowiązku wzywania go na rozprawę i zadawania mu dodatkowych pytań – orzekł Sąd Najwyższy.
Stomatolog została obwiniona o niedochowanie należytej staranności podczas zabiegu założenia implantu zębowego. Wskutek niedokładnej diagnostyki (lekarka nie zbadała dokładnie stanu szczęki pacjenta ani nie zleciła badań obrazowych, czyli tomografii i pantomogramu) implant wypadł, a pacjent musiał dokończyć leczenie u innego lekarza, ponosząc znaczące wydatki.
Obwiniona została uznana za winną nieprawidłowości w leczeniu, a ponieważ nie była to jej pierwsza sprawa dyscyplinarna, okręgowy sąd lekarski wymierzył jej karę ograniczenia prawa wykonywania zawodu lekarza dentysty i zakazał jej leczenia implantologicznego przez dwa lata. Kobieta odwołała się od wyroku, zarzucając mu niewspółmierność kary do czynu, ale Naczelny Sąd Lekarski (NSL) jedynie skrócił do roku zakaz wykonywania zabiegów wstawiania implantów zębowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.