Decyzja sądu o środku zabezpieczającym tylko w obecności podejrzanego
Niezgodne z ustawą zasadniczą są przepisy kodeksu postępowania karnego, które nie przewidują obowiązku, zanim zostanie wydane orzeczenie o zastosowaniu środka zabezpieczającego, wysłuchania przez sąd podejrzanego na rozprawie. Tak orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Chodzi konkretnie o art. 374 par. 1 zdanie pierwsze w związku z art. 380 i 354 pkt 2 k.p.k.
Sprawa dotyczyła środków zabezpieczających w postaci elektronicznej kontroli miejsca pobytu, terapii, terapii uzależnień czy umieszczenia podejrzanego w zakładzie psychiatrycznym, które mogą być orzeczone wobec osoby dotkniętej chorobą psychiczną lub innego rodzaju dysfunkcją psychiczną. I, jak stwierdził TK, gwarancje procesowe wobec tego typu podejrzanych powinny być szczególnie silnie.
– Podejrzany może nie zdawać sobie sprawy ze znaczenia rozprawy, bycia wysłuchanym i w efekcie wpływu tej czynności na wynik postępowania. Samo skuteczne poinformowanie o prawie udziału w rozprawie nie jest w związku z tym wystarczające – uzasadniał Zbigniew Jędrzejewski, sędzia sprawozdawca, dodając przy tym, że obowiązkowa obecność obrońcy w takiej rozprawie również jest niewystarczająca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.