Dziennik Gazeta Prawana logo

Kupno kiełbasy przez sędziego to nie zażyłość ze sklepową

Nie ma powodu, aby wyłączyć sędziego od rozpoznania sprawy tylko dlatego, że ma on okazjonalne i oficjalne kontakty z członkiem rodziny pokrzywdzonego. Stwierdził tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie.

Sprawa dotyczyła sędziego tego sądu, który zwrócił się o wyłączenie go od udziału w rozpoznaniu jednej ze spraw. Swój wniosek uzasadnił tym, że jakkolwiek oskarżona i pokrzywdzony są dla niego osobami obcymi, to zna matkę pokrzywdzonego. Jest ona bowiem sprzedawczynią w sklepie, w którym sędzia od wielu lat robi zakupy. Co więcej, kobieta opowiadała o zdarzeniu, które legło u podstaw postępowania karnego. W rozmowie z sędzią wskazała ona, co uważa na temat sytuacji oraz przedstawiła swój stosunek do oskarżonej i pokrzywdzonego. Sędzia we wniosku wskazał, że uwarunkowania te ograniczają jego swobodę orzeczniczą, a u osób zainteresowanych rozstrzygnięciem mogą zrodzić wątpliwości co do bezstronności orzekającego.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI -50%

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.