Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Pełna odpowiedzialność za znieważenie tylko dla inicjatora konfliktu

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Dla stwierdzenia winy za publiczne znieważenie istotne jest ustalenie, która ze stron rozpoczęła spór - orzekł sąd okręgowy w Bydgoszczy, uchylając wyrok I instancji skazujący dwie kobiety za wspomniany czyn.

Sąd rejonowy sklasyfikował umieszczenie przez oskarżone w internecie bez zgody pokrzywdzonego jego zdjęć i obraźliwych tekstów pod jego adresem jako występek z art. 216 par. 2 kodeksu karnego: publiczne znieważenie innej osoby za pomocą środków masowego przekazu. Tym samym sąd zmienił klasyfikację prawną czynu, który w akcie oskarżenia został określony jako zniesławienie z art. 212 par. 2 k.k. Od zniewagi różni się ono tym, że musi być w nim sformułowany zarzut poniżający w opinii publicznej, skierowany do większego grona osób.

Obie sprawczynie za swoje zachowanie zostały ukarane grzywną. Obrona, składając apelację, wskazała m.in. na obrazę przepisów postępowania przez nieuwzględnienie dowodów na korzyść oskarżonych. Obie pozwane przedstawiły bowiem wydruki wskazujące na zainicjowanie konfliktu przez pokrzywdzonego. Miał on sprowokować kobiety, umieszczając wcześniej na portalu internetowym obraźliwy list.

"Rozstrzygnięcie tej kwestii ma niebagatelne znaczenie w niniejszej sprawie, gdyż w przypadku ewentualnego przesądzenia sprawstwa i winy oskarżonych (...) stwarza możliwość odstąpienia od wymierzenia kary" - podkreślił w uzasadnieniu sąd rozpatrujący odwołanie.

Artykuł 216 par. 3 k.k. stanowi, że sąd może zrezygnować z wymierzenia kary, gdy zniewagę wywołało wyzywające zachowanie pokrzywdzonego. Dzieje się tak również, gdy odpowiedzią na obelgę jest ubliżająca odpowiedź albo gdy obrażany reaguje na nią naruszeniem nietykalności cielesnej.

Sąd okręgowy wskazał na przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez sąd I instancji. "W przypadku istnienia sprzeczności między dowodami sąd orzekający ma obowiązek wyjaśnić w uzasadnieniu, na których z nich się oparł i dlaczego odrzucił inne, w tym przeciwne. Oznacza to, że z taką samą starannością i dokładnością sąd a quo winien oceniać te dowody, które odrzuca, jak i te, na których opiera wyrok" - podkreślił sąd odwoławczy.

Rozstrzygnięcie sprawy organ uznał za rażąco niesprawiedliwe, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich doszło do znieważenia.

Joanna Kowalska

 joanna.kowalska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. akt IV Ka 525/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.