Kibice na stadionach karani niezgodnie z konstytucją
Orzeczenie
Przepis umożliwiający karanie na podstawie regulaminów imprez masowych jest niekonstytucyjny - orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny, rozpoznając wniosek rzecznika praw obywatelskich.
W sprawie chodziło o art. 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 611 ze zm. - dalej: u.b.i.m.). Na jego mocy osobie, która nie wykona polecenia porządkowego, wydanego na podstawie regulaminu obiektu (terenu) lub imprezy masowej przez służby porządkowe lub informacyjne, prócz grzywny nie niższej niż 2 tys. zł grozi również kara ograniczenia wolności.
W opinii RPO przepis ten nie powinien w zakresie określenia znamion czynu zabronionego odsyłać do regulaminów. Te nie są bowiem aktami prawa powszechnie obowiązującego. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może zaś - zgodnie z konstytucją - nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.
Jak podnosił podczas rozprawy przed trybunałem dr Marcin Warchoł, przedstawiciel RPO, taka redakcja przepisu tworzy stan niepewności u jego adresatów. Nie wiedzą, za jakie zachowania mogą ponieść odpowiedzialność, a to godzi w zasadę zaufania obywatela do państwa.
Argumentację tę podzielił trybunał, stwierdzając, że art. 54 ust. 1 u.b.i.m. łamie art. 42 ustawy zasadniczej stanowiący, że "odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia".
Wniosek RPO od początku popierał prokurator generalny, którego przedstawiciel również był obecny na rozprawie. Zwrócił on uwagę na jeszcze inny problem występujący w u.b.i.m.: to, że organizatorzy imprez masowych w regulaminach w sposób nieuprawniony poszerzają odpowiedzialność wykroczeniową uczestników.
- Wiele przedmiotów wyliczonych w regulaminach klubów piłkarskich jako te, których nie wolno wnosić na imprezę, nijak się ma do zapisów u.b.i.m. Co do bezpieczeństwa ma papier toaletowy, tak często zabraniany w regulaminach? - akcentował prokurator Wojciech Sadrakuła z PG.
Dodał, że kwestionowany przepis pozwala właścicielom klubów ustalać regulaminy według własnych potrzeb i poprzez służby porządkowe domagać się, by były realizowane. - Wydaje się, że ta regulacja daje zbyt dużą dowolność podmiotowi prywatnemu przy założeniu, że zabronione zachowania sankcjonowane są przez państwo - wskazywał.
Zostało to dostrzeżone przez sędziego sprawozdawcę Leona Kieresa. - Chociaż zakres regulaminów wskazany został w ustawie, nie ograniczyło to swobody i arbitralności podmiotów zobowiązanych do ich opracowania - mówił.
Artykuł 54 ust. 1 utraci moc obowiązującą z upływem 12 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.
Anna Krzyżanowska
ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 maja 2014 r., sygn. akt K 17/13.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu