Przewlekłość mierzona z kalendarzem w dłoni
Trzeba wyznaczyć sztywne terminy, po których przekroczeniu postępowanie byłoby z mocy prawa przewlekłe
Uważa tak autor petycji, która właśnie pojawiła się na stronach Sejmu.
Propozycja przedstawiona parlamentarzystom dotyczy zarówno postępowania przygotowawczego prowadzonego lub nadzorowanego przez prokuraturę, jak i postępowania sądowego. Co ciekawe, terminy miałyby ulegać skróceniu w miarę funkcjonowania ustawy – i tak od 1 stycznia 2021 r. powinny wynosić 10 miesięcy, od 2022 r. – 8 miesięcy, a od 2023 r. – 6 miesięcy. Autor petycji przewiduje też jednak możliwość wprowadzenia wyjątków, w których nowe rygory nie obowiązywałyby. Zwraca też uwagę, że obecnie żaden przepis nie definiuje, w jakim czasie należy zakończyć postępowanie. Wyznaczone w kodeksach postępowań (karnego, cywilnego) terminy są zaś instrukcyjne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.