Najpierw brawa, potem bat
Niepojęte jest dla nas, dlaczego w okresie tak trudnym dla lekarzy i całego społeczeństwa zaostrza się odpowiedzialność karną za ewentualne błędy medyczne – pisze szef lekarskiego samorządu w liście do prezydenta. Lekarze, pielęgniarki i przedstawiciele innych zawodów medycznych protestują przeciwko zmianom, które spowodują, że wzrośnie liczba kar pozbawienia wolności za wiele przestępstw.
Chodzi o nowelizację art. 37a kodeksu karnego wprowadzoną na mocy tarczy 4.0 (ustawy z 4 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19, która czeka na podpis prezydenta).
W myśl obowiązującego art. 37a, jeśli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą ośmiu lat, można zamiast niej orzec grzywnę albo ograniczenie wolności. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisu przy takich przestępstwach sąd może odstąpić od kary więzienia tylko w przypadku, gdyby orzekł karę nieprzekraczającą roku. Co więcej, wymierzona zamiast tego kara ograniczenia wolności musi wynosić przynajmniej trzy miesiące, a minimalna grzywna – 100 stawek dziennych (czyli 1 tys. zł). To oznacza, że w wielu sytuacjach sprawcy będzie groziła jedynie kara więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.