TK nie zajmie się zniesławieniem
Nie poznamy odpowiedzi na pytanie, czy da się pogodzić z konstytucją przepis pozwalający karać obywateli za to, że wyrazili niepochlebną, ale prawdziwą opinię na temat os ó b wykonujących zaw ó d zaufania publicznego. TK umorzył bowiem postępowanie wszczęte skargą jednego z obywateli, w kt ó rej zarzucono niezgodność z konstytucją art. 212 kodeksu karnego.
Sprawa trafiła do TK po tym, jak pewna kobieta została skazana i to w obu instancjach właśnie na podstawie tego przepisu. Jej czyn polegał na zamieszczeniu w e-mailach oraz na stronie internetowej szpitala treści sugerujących, że jedna z lekarek, na skutek użycia nieodpowiedniej metody diagnostycznej, zabiła jej nienarodzone dziecko. Skarżąca swój osąd oparła m.in. na wnioskach płynących z opinii zakładu medycyny sądowej sporządzonej w toku postępowania prokuratorskiego. Z ekspertyzy wynikało, że doszło do błędu w wyborze metody badania.
Skazana skierowała więc skargę do TK. Zrzuciła art. 212 k.k. niezgodność m.in. z art. 51 ust. 1 konstytucji, który zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów. Jej zdaniem ograniczenie tej wolności wynikające z zaskarżonego przepisu jest zbyt daleko idące, „gdyż penalizuje większość publicznych wypowiedzi (rozpowszechnianych za pomocą środków masowego komunikowania) mających niepochlebny charakter niezależnie od tego, czy wypowiedzi te są prawdziwe, czy nie”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.