Zaostrzenie kar ma zmrozić środowiskowych przestępców
Ozdoba: Chodzi nam głównie o osoby działające w branży odpadowej, a podpalające składowiska czy porzucające śmieci
fot. Wojtek Górski
Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska
Dziś resort klimatu i środowiska pokaże projekt ustawy drastycznie zaostrzający kary za przestępstwa środowiskowe. O części z nich pisaliśmy już w DGP, ale dojść mają nowe elementy, m.in. areszt lub grzywna do 30 tys. zł za wypalanie łąk, nawiązka od 10 tys. do 10 mln zł w razie skazania sprawcy i nowe uprawnienia kontrolne dla inspekcji ochrony środowiska. Takie zaostrzenie kar to dowód na to, że państwo nie radzi sobie z problemem?
Musimy zastosować tzw. efekt mrożący. Nie ma co ukrywać, problem jest, stąd tak drastyczne środki. Dziś waga przestępstw środowiskowych to priorytet, dlatego stworzyłem departament ds. ich zwalczania. Konieczne są narzędzia, które umożliwią wyciąganie konsekwencji. W całej UE mamy szalejącą szarą strefę w obszarze środowiska, przy powszechnym przekonaniu, że przestępstwa przeciw niemu są czymś karygodnym. My proponujemy kary „od – do”, ale to sąd zdecyduje o ich wymiarze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.