Kary mają przede wszystkim odstraszać i odpłacać
Podwyższenie kar za przestępstwa seksualne, te z zastosowaniem przemocy, oraz gospodarcze, konfiskata pojazdu dla pijanych kierowc ó w i nowe czyny zabronione - takie zmiany przewiduje nowelizacja kodeksu karnego, kt ó ra czeka już tylko na podpis prezydenta.
To największa reforma ostatnich lat zmieniająca całkowicie filozofię karania i politykę karną. Sankcje mają przede wszystkim odstraszać, odpłacać i pozwalać na jak najdłuższą izolację od społeczeństwa. Zdaniem autorów projektu z Ministerstwa Sprawiedliwości polskie sądy są zbyt łagodne, dlatego nowelizacja nie tylko podnosi dolne i górne granice zagrożenia za poszczególne przestępstwa oraz dodaje ich nowe typy, lecz także wprowadza wiele zmian do części ogólnej kodeksu. Chodzi o zasady wymierzania kary, wprowadzenie katalogów przesłanek obciążających i łagodzących, ustanowienie nowych zasad wymierzania grzywien i kary ograniczenia wolności. Część tych zmian budzi kontrowersje, również konstytucyjne, o których wielokrotnie pisaliśmy już na łamach DGP.
Najdłuższą karą terminową nie będzie już 15, ale 30 lat pozbawienia wolności (zostanie zlikwidowana odrębna kara 25 lat pozbawienia wolności). W dodatku nowelizacja wprowadza sankcję bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności, a więc bez możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie. Sąd będzie mógł ją zastosować wobec sprawców ciężkich przestępstw, którzy w dodatku byli już wcześniej skazani na karę co najmniej 20 lat więzienia, lub gdy charakter i okoliczności czynu oraz postępowanie sprawcy wskazują, iż jego pozostawanie na wolności spowoduje trwałe niebezpieczeństwo dla życia, zdrowia, wolności lub wolności seksualnej innych osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.