To nie jest polityka karna państwa demokratycznego
Andrzej Sakowicz: Nikt nie czyta kodeksu karnego przed popełnieniem przestępstwa, nawet zabójstwa
Senat odrzucił w całości nowelizację kodeksu karnego, ale biorąc pod uwagę sejmową arytmetykę, zapewne na kolejnym wrześniowym posiedzeniu Sejm odrzuci senackie weto i przyjmie ustawę. Jakie skutki przyniesie wejście w życie nowych przepisów?
Moim zdaniem tragiczne, ponieważ w zakresie polityki karnej cofamy się do czasów PRL, i to do tej smutnej połowy lat 80. XX w., kiedy wzmagano represję poprzez uruchomienie przez ustawodawcę rozlicznych instrumentów prawnych, które nie tylko stymulowały ówczesną politykę karną, lecz także wymuszały realizację surowej polityki karnej. To wówczas pojawiły się liczne rozwiązania prawne ograniczające sędziowską swobodę w wymiarze kary, czasami wręcz prowadzące do wydania określonych rozstrzygnięć. Lektura noweli z 7 lipca 2022 r. dowodzi, że zmierza ona w podobnym kierunku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.