Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Sąd zdaje się na ustawodawcę

12 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Czy można wygrać ze Skarbem Państwa w sprawie o brak informacji o inwigilacji? Sąd I instancji uważa, że nie

Dziennikarka Ewa Siedlecka („Polityka”) przez wiele lat zajmowała się problematyką praworządności, niejawnej inwigilacji oraz uprawnieniami służb specjalnych w Polsce. W swoich artykułach opisywała zbyt szeroką skalę prowadzonej inwigilacji, brak skutecznej kontroli nad służbami oraz nadużycia związane z działalnością operacyjną. To, zdaniem dziennikarki, czyniło z niej prawdopodobny cel inwigilacji, a jednocześnie zagrażało ochronie jej źródeł dziennikarskich. Zwróciła się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policji oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego z pytaniem, czy została poddana inwigilacji polegającej na kontroli rozmów telefonicznych, korespondencji oraz pobierania danych telekomunikacyjnych i internetowych. Służby odrzuciły jej wnioski o udzielenie informacji.. Twierdziły, że nie mają podstaw, by jej udzielić. Dziennikarka zdecydowała się na pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko polskim władzom.

Dobro naruszone, ale...

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 4 czerwca 2024 r. (sygn. akt XXIV C 2032/20) częściowo zgodził się z twierdzeniami powódki, ale powództwo oddalił. W pierwszej kolejności musiał ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi – przejść do oceny, czy te działania były bezprawne. Sąd nie miał wątpliwości, że został spełniony pierwszy warunek. W uzasadnieniu wskazał, że odmowa udostępnienia informacji z czynności operacyjnych prowadzonych przez służby, mogących zawierać dane z życia prywatnego, narusza dobra osobiste powódki w postaci prawa do prywatności poprzez niemożność sprawowania kontroli nad tymi informacjami. Nie budzi wątpliwości sądu, że każdy powinien mieć możliwość dostępu do informacji dotyczących życia prywatnego, gromadzonych przez inne podmioty (np. banki), ale również przez organy państwa. Stanowi to element konstytucyjnego prawa do prywatności. W dalszej części sąd podkreślił, że brak takiego dostępu oznaczałby, że ochrona prawa do prywatności stałaby się fikcją.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.