Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Gangster pomógł Rywinowi unikać kary

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 0 minut

W czwartek sąd zdecyduje, czy przedłuży areszt Lwa i Marcina Rywinów. Dotarliśmy do argumentów łódzkiej prokuratury apelacyjnej z wniosku o ich aresztowanie: to gangster Piotr B. ps. Łapa pomagał producentowi filmowemu w unikaniu kary więzienia.

W ubiegłym tygodniu przyjaciele i wspólnicy Marcina Rywina wykupili w gazetach wielkie ogłoszenia protestujące przeciwko aresztowaniu. Wskazywali, że nie ma już powodu, by dłużej go przetrzymywać.

Dotarliśmy do treści akt znajdujących się w sądzie. Wynika z nich, że to gangster Piotr B. ps. Łapa pomógł Marcinowi Rywinowi w załatwieniu fałszywych zaświadczeń lekarskich potwierdzających nieistniejące schorzenia ojca. Zdaniem śledczych dzięki pomocy gangstera Marek Małecki i Piotr Rychłowski, mecenasi producenta filmowego, wiosną 2005 r. posłużyli się przed warszawskim sądem fałszywą dokumentacją medyczną, według której Lew Rywin miał kłopoty neurologiczne z kręgosłupem. W tym czasie Rywin walczył o odroczenie kary dwóch lat więzienia za sprawę korupcyjnej propozycji wobec Agory.

Obaj adwokaci w październiku usłyszeli zarzuty utrudniania postępowania karnego.

Jak do tego doszło? Wiosną 2005 r. "Łapa" skontaktował Marcina Rywina z Konradem T. W przestępczym świecie był on znany jako pośrednik między klientami adwokata, dla którego pracował, a lekarzami, którzy za pieniądze wypisywali sfałszowane historie ciężkich chorób.

Teraz jest kandydatem na świadka koronnego. I obciąża Rywinów, a także ich adwokatów. A aresztowany gangster Piotr B. potwierdza jego wersję. - Piotr B. przy mnie zadzwonił do Marcina Rywina. Kazał mu jak najszybciej przyjechać do biura jego warszawskiej firmy. Przyjechał po kilkunastu minutach - wyjaśniał Konrad T.

Pośrednik dobrze znał "Łapę". To gangster związany z grupami z podwarszawskiego Wołomina. Gdy został złapany, przedstawił dokumentację choroby, która uniemożliwiała nie tylko aresztowanie, ale nawet przesłuchanie w prokuraturze. - Piotra B. można nazwać przestępcą w białym kołnierzyku, który działał w zorganizowanych grupach przestępczych z południa Polski - mówi nam Marek Wełna, zastępca prokuratora apelacyjnego w Krakowie.

Po zaaranżowanym przez "Łapę" spotkaniu Marcina Rywina z Konradem T. pośrednik za 400 tys. zł zobowiązał się załatwić zaświadczenie dla Lwa Rywina. W efekcie dostał 210 tys. zł od Rywinów. Resztę - 190 tys. - miał dostać później.

Przekazał Marcinowi Rywinowi zaświadczenie dla ojca wystawione przez jednego z obecnie podejrzanych o korupcję lekarzy z podwarszawskiego Centrum Rehabilitacji im. prof. M. Weissa "Stocer".

Wtedy - zdaniem prokuratury - w sprawę włączyła się kancelaria adwokatów Rywina. Mecenasi Małecki i Rychłowski zlecili dodatkową ekspertyzę lekarzowi, który był na liście lekarzy sądowych. Odpowiedniego lekarza wskazał Konrad T. Był to lekarz, specjalista neurolog. Prokuratura uważa, że w swojej opinii powtórzył treść fałszywego zaświadczenia z kliniki Stocer. Konrad T. twierdził, że wręczył neurologowi 15 tys. zł z puli pieniędzy, które dostał od Lwa i Marcina Rywinów. Później Małecki i Rychłowski przedstawili tę ekspertyzę sądowi. Na początku października CBA przeszukało domy i kancelarię obu adwokatów. Funkcjonariusze szukali rachunku, jaki kancelaria wystawiła dr. Jerzemu P. Nie znaleźli. Prokuratura nie przesłuchała lekarza. Zmarł w sierpniu. Adwokaci odmówili prokuratorom wydania rachunku.

Zapytaliśmy mecenasa Małeckiego o to, czy pośredniczył w przekazaniu łapówki Jerzemu P. i czy wiedział, że przekazuje sądowi fałszywą opinię lekarską. - Te pytania są obraźliwe i oderwane od realiów tej sprawy. Wynika to z zebranego materiału dowodowego. Osoba, która przekazała takie informacje, zrobiła to w sposób błędny, stawiający nas w niekorzystnym świetle i nie zna akt postępowania - odpisał nam mecenas Marek Małecki. - Nasi obrońcy dysponują dowodami świadczącymi o tym, że nawet zarzut utrudniania postępowania karnego jest dyskusyjny. Co więcej, prokuratura również dysponuje dowodami świadczącymi na naszą korzyść - dodaje adwokat.

@RY1@i02/2009/225/i02.2009.225.000.007a.001.jpg@RY2@

Marcin Rywin

Radosław Nawrocki/Forum

maciej.duda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.