Inspektor jak prokurator. Obawy firm i... PIP
Szykuje się rewolucja w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy. Rządowy projekt ustawy o układach zbiorowych pracy nadaje inspektorom uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o przestępstwa. Oznacza to, że za odmowę podjęcia rokowań czy nieprzekazanie związkowcom danych ekonomicznych firmie grozić będzie nie tylko grzywna, ale nawet kara ograniczenia wolności. Takiego rozwiązania nie było w projektach kierowanych do konsultacji. Przedsiębiorcy alarmują, że PIP nie ma ani doświadczenia, ani narzędzi do prowadzenia postępowań karnych. Eksperci prawni wskazują, że to niebezpieczny wyłom w systemie, a sprawy prowadzone przez nieprzygotowanych inspektorów mogą się kończyć umorzeniami. Entuzjazmu nie wykazuje sama PIP. Główny inspektor pracy ocenia dotychczasowe rozwiązania jako racjonalne i sprawdzone, podkreślając, że ściganie przestępstw to zadanie dla prokuratury. © ℗ B1
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.