Terrorysta będzie miał statut osoby pokrzywdzonej
Choć decyzja o przyznaniu terroryście statusu osoby pokrzywdzonej jeszcze nie zapadła, według informacji "DGP" to tylko formalność. - Materiał, którym dysponujemy, potwierdza, że mógł być przetrzymywany w Kiejkutach - przyznaje anonimowo jeden z warszawskich prokuratorów.
Otrzymanie statusu pokrzywdzonego wiąże się z szerokimi uprawnieniami. Np. pełnomocnik będzie miał dostęp do akt śledztwa, będzie mógł zgłaszać wnioski dowodowe. - Zamierzamy w pełni korzystać z tych możliwości. Oczywiście w uzgodnieniu z prokuraturą i pamiętając, że duża część materiałów objęta jest najróżniejszymi klauzulami - deklaruje reprezentujący Abd al-Rahima al-Nashiriego mecenas Mikołaj Pietrzak.
Jego klient przebywa dziś w więzieniu armii amerykańskiej w Guantanamo na Kubie. Jest podejrzany m.in. o współudział w zamachu terrorystycznym na amerykański niszczyciel USS Cole, w którym zginęło kilku marynarzy. Miał odgrywać ważną rolę w europejskiej odnodze Al-Kaidy. - Umocowanie prawne do reprezentowania mojego klienta otrzymałem za pośrednictwem Nancy Hollender, jednej z jego adwokatów. To nie było proste, gdyż nawet ona ma z nim minimalny kontakt wynikający z tego, że działania Amerykanów naruszają fundamentalne prawo do obrony - wyjaśnia mec. Pietrzak.
Najprawdopodobniej wniosek jest pokłosiem ujawnienia na początku września przez agencję AP treści wewnętrznego raportu CIA. Według jego autorów agenci tej służby torturowali Saudyjczyka. Mieli kilkukrotnie symulować jego egzekucję, przystawiać do głowy wiertarkę. Takie metody były sprzeczne z amerykańskim prawem. - Zająłbym się pomocą prawną, nawet gdyby mój klient był podejrzany o zorganizowanie zamachów na warszawskie metro - deklaruje mec. Pietrzak.
Śledztwo warszawskiej prokuratury dotyczy ewentualnego nadużycia uprawnień przez osoby publiczne. Nieoficjalnie wiadomo, że prokuratorzy zastanawiają się nad wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, premiera Leszka Millera i szefa MSWiA Krzysztofa Janika. To oni mieli wyrazić zgodę, by na terenie szkoły wywiadu powstało więzienie nadzorowane jedynie przez CIA.
@RY1@i02/2010/185/i02.2010.185.000.006c.001.jpg@RY2@
Fot AFP
Abd al-Rahim al-Nashir
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu