Od dwóch lat wodzą sąd za nos
Od dwóch lat sąd w Pleszewie w woj. wielkopolskim nie może odczytać aktu oskarżenia 17 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Miała się ona zajmować urządzaniem nielegalnych gier na automatach, tzw. jednorękich bandytach. Grupa miała ustawić w Polsce ponad 1200 takich urządzeń.
W środę obrońca jednego z oskarżonych zażądał wyłączenia z procesu oskarżyciela publicznego, któremu zarzucił zachowanie niezgodne z procedurą. M.in. obecność na sali w czasie, gdy sąd naradzał się, oraz wejście na salę rozpraw przed wywołaniem sprawy.
Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 11 maja. Sprawa ciągnie się już od czterech lat. To wtedy sporządzono akt oskarżenia w tzw. sprawie hazardowej.
Ostatnio sąd po raz kolejny odroczył rozprawę z powodu zmiany adwokatów oskarżonych, którzy muszą zapoznać się z aktami swoich klientów. Do tej pory odbyło się kilkanaście rozpraw odraczanych z przyczyn formalnych.
Niektórym z podejrzanych zarzucono także nielegalny obrót spirytusem. O pranie brudnych pieniędzy oskarżeni są w tej sprawie m.in. były poseł ziemi kaliskiej kilku kadencji Tadeusz S. i notariuszka z Jarocina.
Według prokuratury podejrzani mogli zarobić na automatach i handlu spirytusem co najmniej 5 mln zł.
kw, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu