Koniec z dzikimi podsłuchami służb
Rząd zgodził się zwiększyć sądową ochronę naszej prywatności
Służbom specjalnym i policji trudniej będzie stosować podsłuchy. Rząd chce wprowadzić przepisy, które zwiększą ochronę naszej prywatności i dadzą odetchnąć przedsiębiorcom.
Służby specjalne i policja będą musiały bardziej się postarać, by prokuratury i sądy zgodziły się na stosowanie podsłuchów. Rada Ministrów przyjęła wczoraj projekt ustawy zmieniającej m.in. przepisy kodeksu postępowania karnego. Czego chce rząd? Każdy, kto był inwigilowany, miałby prawo zwrócenia się do sądu o zniszczenie stenogramów i nagrań. Policja i służby będą musiały szczegółowo uzasadnić, dlaczego wnioskują o podsłuch. Do tej pory wystarczył sam wniosek bez dowodów popierających tezę, że rozpracowywana osoba mogła popełnić przestępstwo. - W interesie służb będzie wykazanie, że doszło do przestępstwa, a wszystkie inne metody zdobycia dowodów nie dają rezultatu - mówi nam Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości.
Zwiększy się też cywilna kontrola nad podsłuchami. Prokurator generalny co roku będzie mówić parlamentarzystom, jakie służby składały wnioski o kontrolę operacyjną. Poda też liczbę osób objętych inwigilacją. Ale też wskaże, w ilu przypadkach sądy się zgodziły, a w ilu odmówiły służbom lub policji rozpracowania podejrzanych osób. Dzięki temu będzie wiadomo, która służba ma skłonność do nadużywania metod operacyjnych. Podsłuchy nie będą mogły być wykorzystane poza postępowaniem karnym. W tej zmianie chodzi o to, by nie powtórzyła się sytuacja z jesieni 2009 roku. Wybuchła wtedy afera z wykorzystaniem podsłuchów dziennikarza Rzeczpospolitej do procesu, który wytoczył mu wiceszef ABW Jacek Mąka. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, taka sytuacja nie będzie już możliwa.
Przyjęte zmiany ograniczyłyby też wszechwładzę Wywiadu Skarbowego. Ministerstwo Finansów chciało, by generalny inspektor kontroli skarbowej miał największą władzę. Resort postulował, by skarbówka swobodnie dysponowała materiałami operacyjnymi (w tym podsłuchami) zebranymi w trakcie kontroli. Sprzeciwił się temu resort sprawiedliwości. W efekcie rząd stwierdził, że Wywiad Skarbowy będzie musiał przekazać podsłuchy prokuratorowi generalnemu, a nie lokalnym urzędom kontroli skarbowej - jak chciał resort finansów.
Maciej Duda
maciej.duda@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu