Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Marek Dochnal może już podróżować po świecie

28 czerwca 2018

Marek Dochnal, najsłynniejszy polski lobbysta, swobodnie podróżuje po świecie. Sądy zwróciły mu paszport.

Natomiast krakowska prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od ponad dwóch lat sprawdzają, czy przedsiębiorca był szpiegiem.

Dochnal w ostatnich tygodniach wyjeżdżał m.in. do Paryża i Argentyny. Katowicki sąd zwrócił mu na początku roku paszport, który zabrała prokuratura w obawie, że może uciec z Polski. - Także sąd w Pabianicach, przed którym toczy się proces Dochnala, zgodził się zwrócić dokument. Sędziowie uznali, że nie ma żadnej obawy, że mój klient ma powód, by uciekać za granicę - mówi mecenas Jacek Gutkowski. Adwokat dodaje, że Dochnal kilkakrotnie już "wyjeżdżał do krajów UE i poza nie i nigdzie nie ucieka, bo nie musi".

Śledztwa przeciwko niemu zbliżają się do końca. W jednym Dochnal jest podejrzany m.in. o pranie brudnych pieniędzy. W drugim ABW i prokuratura podejrzewają go, że w 2008 r. chciał uciec za granicę na podstawie fałszywych litewskich dokumentów, które załatwiał dla niego wspólnik Tomasz Karwowski. Były poseł KPN zeznał, że Dochnal nie wiedział o fałszywym paszporcie.

Jednak jest jeszcze jedno postępowanie, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Chodzi o podejrzenie szpiegostwa. Skąd się wzięło to śledztwo? Latem 2007 r. oskarżyciele z Katowic, którzy prowadzili główne sprawy przeciwko Dochnalowi uznali, że "z posiadanych materiałów wynika, że od roku 1980 i w latach kolejnych, w szczególności w Krakowie, mogło dochodzić ze strony Marka Dochnala do działań polegających udzielaniu pracownikom obcego wywiadu szeregu informacji". Prokuratorzy przekazali ten wątek do zbadania śledczym z Krakowa. Ci oficjalnie potwierdzają, że wraz z ABW prowadzą śledztwo z art. 130 par. 1 kodeksu karnego. Przepis ten mówi, że osoba, która bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze do 10 lat więzienia. Dochnal pod koniec 2009 r. został w tej sprawie przesłuchany jako świadek.

O sprawę zapytaliśmy adwokata Dochnala. Nie chciał odpowiedzieć na nasze pytania. "W pytaniach skierowanych do mnie są zawarte informacje dla mnie nieznane, a mogące pochodzić tylko z prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach śledztwa. Jest to o tyle dziwne, że obronie od sześciu lat nie udostępniono jeszcze akt sprawy do wglądu" - odpisał mecenas Gutkowski. Jakie dowody ma prokuratura? Przede wszystkim wyjaśnienia... Dochnala. Gdy był w areszcie, barwnie opowiadał prokuratorom o swojej przeszłości. Chwalił się m.in., że w latach 80. spotykał się z pracownikami konsulatu USA w Krakowie. Wymieniał nazwiska pracowników Amerykanów. Twierdził, że dzieki nim miał dostęp do bogatej biblioteki konsulatu. Opowiadał też o początkach swojego biznesu. Wymieniał nazwiska bogatych Rosjan, którzy wcześniej pracowali w służbach specjalnych i byli jego wspólnikami w interesach. Wymienił też nazwisko byłego szefa UOP Gromosława Czempińskiego. Miał on dawać "zabezpieczenie kontrwywiadowcze" interesom Dochnala.

Katowiccy prokuratorzy, wyłączając materiały ze swojego śledztwa, dołączyli m.in. cztery protokoły wyjaśnień Dochnala, gdzie opowiadał o osobach, z którymi się zetknął na początku swojej biznesowej kariery.

Od kilku miesięcy prokuratorzy przegrywają z Dochnalem. Lobbysta i jego były współpracownik Krzysztof Popenda wygrali odszkodowanie za przewlekłe prowadzenie śledztw. Chodzi o sprawę korupcji Andrzeja Pęczaka, byłego posła SLD, który dostał m.in. łapówkę w postaci "mercedesa full wypas". Podobną sprawę wygrała żona lobbysty Aleksandra Dochnal. Także Maria S., była księgowa lobbysty, wygrała w sądzie z katowicką prokuraturą. Sąd przyznał jej 3 tys. zł odszkodowania. Ostatnio prokuratura przegrała w sądzie kolejny proces w sprawie Dochnala, w którym był oskarżony o oszustwo skarbowe w jednej ze swoich firm. Sąd umorzył sprawę.

@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.000.0003.001.jpg@RY2@

Fot. Michał Tulinski/Forum

Marek Dochnal

Maciej Duda

maciej.duda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.