Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Oskarżony poczeka na wyrok w areszcie domowym

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sądownictwo

Już w przyszłym roku może zmniejszyć się zaludnienie w aresztach śledczych, a podatnicy mniej zapłacą za utrzymanie więźniów. Jak dowiedział się "DGP", na najbliższym posiedzeniu Rada Ministrów zajmie się ponownie projektem zmian w procedurze karnej, dzięki którym także w Polsce będzie można stosować areszt domowy.

Oskarżony będzie stale przebywał w miejscu określonym przez sąd (np. w domu). Na jego rękę lub nogę zostanie założona bransoletka z nadajnikiem GPS, który pozwoli sprawdzić, czy aresztant znajduje się w wyznaczonym rewirze. Będzie mógł oddalić się maksymalnie na 200 metrów od centralki zainstalowanej w lokalu.

- Taki areszt będzie mógł zostać zastosowany wyłącznie w sprawach, w których zgromadzono wyczerpujący materiał dowodowy już w momencie zatrzymania podejrzanego. Musimy mieć też pewność, że nie będzie on mataczył w sprawie - podkreśla gen. Paweł Nasiłowski, dyrektor Biura Dozoru Elektronicznego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej.

O użyciu tego środka zdecyduje sąd. Określi on czas stosowania izolacji, jej miejsce oraz obszar, którego nie będzie mógł opuścić oskarżony (poza wyjątkowymi sytuacjami zdrowotnymi i rodzinnymi). Na zastosowanie aresztu domowego będą musieli zgodzić się domownicy. Nie będzie on mógł trwać dłużej niż dwa lata.

Areszt domowy w połączeniu z dozorem elektronicznym jest z powodzeniem stosowany w innych krajach. W Polsce używa się go dziś do wykonywania części kary pozbawienia wolności.

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

Projekt

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.