Dziennik Gazeta Prawana logo

Nawet do pięciu lat więzienia za wylanie oleju do morza

3 lipca 2018

WCHODZI W ŻYCIE - Za zanieczyszczanie morza grozi albo odpowiedzialność karna, albo sankcja finansowa.

Jeżeli niebezpieczne substancje i oleje wylane ze statku do morza spowodują poważne zanieczyszczenie, osoba, która to zrobi, poniesie odpowiedzialność karną. Grozić jej będzie za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Przewiduje to wchodząca jutro w życie nowelizacja ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki. Nowe przepisy stanowią, że na taką odpowiedzialność karną narazi się osoba, która poprzez wylanie do morza niebezpiecznych substancji spowoduje:

zniszczenie fauny i flory morskiej w znacznych rozmiarach,

pogorszenie jakości wody,

zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za powodowanie zanieczyszczeń grożą armatorom statków kary finansowe. Ich górna granica wynosi do 1 mln jednostek obliczeniowych, zwanych specjalnym prawem ciągnienia (SDR), określanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Natomiast kapitan statku, który spowodował zanieczyszczenie morza, podlega karze pieniężnej do wysokości nieprzekraczającej dwudziestokrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Jednak zgodnie z nowelizacją ustawy, jeżeli dana osoba zanieczyści morze w takim stopniu, że podlega odpowiedzialności karnej, to wówczas nie dostanie już kary finansowej. Takie rozwiązanie ma przeciwdziałać kumulacji sankcji. Jednakże w przypadku gdy okaże się, że szkodliwość czynu była na tyle znikoma, że nie trzeba karać pozbawieniem wolności, to w dalszym ciągu będzie można nałożyć karę finansową.

lukasz.kuligowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.