Madzia zginęła od uderzenia
Tragedia w Sosnowcu
Półroczna Magda z Sosnowca zginęła w wyniku "tępego urazu tyłu czaszki" - wynika z wstępnych wyników sekcji zwłok. Konieczne będą jednak dalsze badania, które dadzą odpowiedź, czy wersja matki jest prawdziwa.
Wyniki sekcji przedstawiła wczoraj katowicka prokuratura, która prowadzi śledztwo. - Nie dają one podstaw do zmiany zarzutu, który już wcześniej postawiliśmy matce dziewczynki - powiedziała rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek.
Zarzut brzmi "nieumyślne spowodowanie śmierci" i opiera się na relacji kobiety, która wyznała, że upuściła dziecko. Upadając, uderzyło ono w próg i zmarło na miejscu. Rzecznik prokuratury zaznaczyła, że konieczne będzie przeprowadzenie dodatkowych badań, powołanie biegłych z zakresu medycyny sądowej, których opinie będą gotowe w ciągu najbliższych dni.
Ojciec dziecka wciąż ma status świadka. - Nie wykluczamy jego ponownego przesłuchania - zapowiedziała jednak prokurator.
Dodała, że śledztwo w sprawie półrocznej Magdy nie ma charakteru zamkniętego. Wstępne wyniki sekcji zwłok nie zaprzeczają wersji i zeznaniom matki. Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby inna osoba była świadkiem wydarzeń.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu