Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kary wolnościowe nie zawsze łagodniejsze

1 lipca 2018

Prawo karne

- Polska ma najmniejszą liczbę przestępstw w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców (2800 rocznie - red.), a jednocześnie najwyższy wskaźnik osadzonych (211 na 100 tys. mieszkańców - red.) w Europie - wyliczał wczoraj na spotkaniu z dziennikarzami Marek Biernacki, minister sprawiedliwości.

W więzieniach przebywa w tej chwili ponad 80 tys. ludzi, a kolejnych 65 tys. czeka na odbycie kary. Dlatego resort opracowując zmiany w kodeksie karnym, chce zmienić filozofię karania. Kary pozbawienia wolności powinny być zarezerwowane dla bardzo poważnych przestępstw albo dla sprawców, którzy nie wykazują poprawy. Dla innych przepisy będą przewidywały pierwszeństwo kar wolnościowych.

Tymczasem od ponad 10 lat najczęściej orzekanymi sankcjami są kary pozbawienia wolności w zawieszeniu (odsetek ten waha się od 55 do 60 proc.). W ciągu roku takie wyroki dostaje 270 tys. osób.

Choć teoretycznie kara z warunkowym zawieszeniem wykonania powoduje, że w trakcie okresu próby skazany musi mieć się na baczności, to w praktyce to się nie sprawdza. Z danych Krajowego Rejestru Karnego wynika, że w ub. roku ponad 190 tys. przestępców miało na koncie dwa wyroki w zawieszeniu, 53 tys. - trzy takie wyroki, a ponad 18 tys. - cztery.

- Rekordzista miał 32 wyroki w zawieszeniu. Więc o ile przestępczość maleje, o tyle rośnie liczba przypadków recydywy. Osoby, które zostały ukarane, ale nie poniosły z tego tytułu konsekwencji, dochodzą do wniosku, że przestępstwo popłaca. Efekt jest taki, że do więzienia trafiają osoby, które mają tego pecha, że sąd zarządzi im wykonanie kary, jak np. pijani rowerzyści - mówił Tomasz Darkowski, dyrektor departamentu prawa karnego w MS.

- Z drugiej strony aż 1/3 przestępstw zgwałcenia kończy się wyrokiem w zawieszeniu. Co bardziej bulwersujące, na 40 przypadków gwałtów na małoletnich poniżej 15. roku życia, sądy aż pięciokrotnie orzekły wyroki w zawieszeniu. To jest zbrodnia - dodawał Darkowski.

Lada moment do konsultacji społecznych trafi projekt nowelizacji kodeksu karnego, który totalnie zreformuje politykę karania. Przestępstwa zagrożone karą ograniczenia lub pozbawienia wolności do trzech lat w pierwszej kolejności miałyby być karane grzywnami, karą ograniczenia wolności do roku, a tylko wyjątkowo karą pozbawienia wolności w zawieszeniu.

W przypadku groźniejszych przestępstw, np. zagrożonych karą od dwóch do 12 lat, sąd mógłby orzec karę mieszaną (np. trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i dwa lata ograniczenia wolności, np. w systemie dozoru elektronicznego). Z drugiej strony w przypadku czynów, za które grozi od dwóch do 12 lat więzienia, ma być orzekana bezwzględna kara więzienia lub kara mieszana. W tej chwili 50 proc. spraw z tej kategorii, np. rozbój, kończy się wyrokiem w zawieszeniu. Tak jak i dziś, żadnych zawiasów nie będzie można stosować do zbrodni.

- Z tego względu będzie to najpoważniejsza zmiana w kodeksie od 1927 roku - zapowiada minister Biernacki.

Projekt przewiduje też przepisy przejściowe, dzięki którym osoby, wobec których już orzeczono karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, będą mogły wnioskować o zamianę jej na grzywnę.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Projekt ustawy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.