Trybunał nieczuły na los ofiar
Karniści motywują Sąd Najwyższy, by podjął uchwałę, która nada kształt i granice definicji pokrzywdzonego. Obecna praktyka bowiem dodatkowo go krzywdzi
Pomimo że stracili majątek na skutek fałszerstw dokumentów czy kłamstw w sądzie, to w majestacie prawa pokrzywdzonymi nie są. Przestępstwo było bowiem skierowane bezpośrednio przeciwko wymiarowi sprawiedliwości czy wiarygodności dokumentu. Ci, którzy zostali nim realnie dotknięci, nie mają prawa automatycznie stać się stroną procesu karnego. Na taki model procedury od lat skarżą się oszukani obywatele i ich pełnomocnicy, którzy mają związane ręce. Nie znajdują zrozumienia u prokuratorów, którzy odmawiają nadawania statusu pokrzywdzonego w przypadku tych przestępstw. Sądy także nie przychodzą im z pomocą. Skargi faktycznie pokrzywdzonych wysyłane są więc do Trybunału Konstytucyjnego. Spośród jednak trzech ostatnich odmówił on nadania biegu tej najważniejszej - kwestionującej zgodność z ustawą zasadniczą przepisu kodeksu postępowania karnego zawierającego definicję pokrzywdzonego.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.