Rząd walczy z dziecięcą pornografią
Prawo karne
Zakazane będą kontakty seksualne z małoletnimi poniżej 18 lat, jeżeli wiążą się one z przekazaniem lub obietnicą korzyści majątkowej, osobistej lub nadużyciem zaufania - taką zmianę do kodeksu karnego wprowadzi projekt, który wczoraj został przyjęty przez rząd.
Jak tłumaczy resort sprawiedliwości, który jest autorem projektu, wprowadzenie takiego przepisu umożliwi skuteczniejszą walkę z dziecięcą prostytucją. Nie będzie miało bowiem znaczenia, z czyjej inicjatywy dojdzie do kontaktów seksualnych między małoletnim poniżej 18. roku życia a dorosłym. Ten ostatni nie będzie mógł się tłumaczyć tym, że jedynie przyjął propozycję dziecka.
Ponadto projekt przewiduje wprowadzenie odpowiedzialności karnej także za oglądanie w internecie na żywo (np. na wideoczatach) treści pornograficznych z udziałem dzieci. Obecnie zakazane jest bowiem jedynie utrwalanie na komputerze treści o charakterze pedofilskim.
Resort liczy, że na skutek tych zmian ograniczony zostanie popyt na treści o charakterze pedofilskim, a tym samym spadnie liczba małoletnich uczestniczących w procederze ich wytwarzania.
Ponadto w projekcie proponuje się wydłużenie okresu przedawnienia karalności przestępstw o charakterze seksualnym. Czyny pedofilskie mają się przedawniać dopiero po 10 latach od uzyskania pełnoletniości przez ofiarę (obecnie okres ten wynosi pięć lat).
Ale projekt zawiera też przepis, który wzbudza kontrowersje. Proponuje się w nim, aby skazanie za przestępstwo pedofilii zacierało się po 25 latach od wykonania kary. Dla przestępców byłby to zapis korzystniejszy, gdyż zgodnie z obowiązującymi regulacjami takie skazania nie zacierają się nigdy. Efekt tych zmian będzie więc taki, że pedofile po 25 latach od wykonania kary odzyskają czystą kartę. Ich dane znikną z Krajowego Rejestru Karnego.
Zdaniem resortu to rozwiązanie nie obniży poziomu bezpieczeństwa osób małoletnich. Bo choć skazanie za przestępstwo pedofilii będzie się zacierało, to okres do tego potrzebny będzie tak długi, że po odzyskaniu czystej karty przestępca tak naprawdę będzie już u kresu aktywności zawodowej. Część prawników również popiera tę zmianę, wskazując, że nie ma wystarczającego uzasadnienia dla utrzymywania w porządku prawnym takiego wyjątku (zasadą w prawie karnym jest, że wszystkie przestępstwa - po upływie określonego czasu -ulegają zatarciu). Ale znaleźli się i tacy, którzy surowiej ocenili pomysł resortu.
- Jeżeli ktoś popełnił czyn pedofilski, to będzie stwarzał zagrożenie już przez całe życie. Zdarza się przecież, że pedofil wraca na ścieżkę przestępstwa nawet i po kilkunastu latach - przekonywał w rozmowie z DGP prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Małgorzata Kryszkiewicz
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
Projekt przyjęty przez Radę Ministrów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu