Kary coraz dalej od resocjalizacji
Obowiązujący kodeks karny wykonawczy (k.k.w.) ma już prawie 15 lat. Od 1998 r. rozrósł się do takich rozmiarów, że przestaje być aktem czytelnym i łatwym do stosowania
Idea uchwalenia ustawy, która stanowiłaby uzupełnienie dla kodeksu karnego materialnego i procedury karnej znalazła w Polsce zastosowanie już w 1970 r. Pierwszy k.k.w., niezależnie od merytorycznej oceny, był aktem syntetycznym. Takie cechy posiadała też na początku jego wersja wprowadzona 15 lat temu, jednak sytuację skomplikowała konstytucja z 1997 r., a właściwie jeden jej przepis - art. 31 ust. 3. Stanowi on, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie. Z tego powodu dokonana z opóźnieniem, gdyż w 2003 r., szeroka nowelizacja k.k.w. przejęła z rozporządzeń wykonawczych prawie wszystkie sformułowane w nich ograniczenia praw skazanych i tymczasowo aresztowanych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.