Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Teraz senatorowie będą się spierać o podwyższenie progu kradzieży

29 czerwca 2018

Prawo karne

Handlowcy nie rezygnują z walki o zachowanie obecnej wartości progowej, od której kradzież staje się przestępstwem, na poziomie 250 zł. Sejm, uchwalając ustawę nowelizującą procedurę karną, zmienił m.in. art. 119 kodeksu wykroczeń, ustalając tę granicę na wysokości 1/4 minimalnego wynagrodzenia (ok. 400 zł).

- Powiązanie progu wykroczenia z wysokością płacy minimalnej oznacza, że z każdorazowym jej wzrostem zwiększać się będzie również próg wykroczenia, a co za tym idzie, z każdym rokiem przedmiotem przestępstw staną się nowe rodzaje produktów o coraz wyższej wartości - ostrzega Bartosz Wyżykowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Zdaniem ekspertów Lewiatana może się okazać, że wbrew słusznym intencjom ustawodawcy proponowana zmiana nie doprowadzi do obniżenia kosztów postępowań przygotowawczych i sądowych. Nie będą też one bardziej efektywne.

- Natomiast może to skutkować negatywnymi następstwami dla szeroko rozumianej branży handlowej, a także poczuciem bezkarności przestępców, a w szczególności zawodowych grup złodziei. Wobec tego postulujemy pozostawienie obecnej kwoty progowej w wysokości 250 zł - dodaje Wyżykowski.

Takie same postulaty przedstawiają Polska Izba Handlu oraz Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Z wyliczeń branży wynika, że straty wynikające ze sklepowych kradzieży stanowią 1,41 proc. obrotu. Według "V światowego raportu o kradzieży w handlu detalicznym" poziom kosztów związanych z obsługą kradzieży w Polsce wynosi 1,282 mld euro (1 mld 42 mln euro strat oraz 240 mln euro na inwestycji w bezpieczeństwo). Zdaniem handlowców podwyższenie kwoty kradzieży do 400 sprawi, że straty wzrosną o kolejne dwa mld euro.

Handlowcy obawiają się w szczególności "zawodowych złodziei" wyspecjalizowanych w kradzieżach do określonej kwoty. Nie popełniają oni przestępstwa, tylko wykroczenia, dzięki czemu nie figurują jako karani w Krajowym Rejestrze Karnym. To powoduje, że złodziej może zostać np. zatrudniony jako ochroniarz w sklepie, który wcześniej okradał.

Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości, odpierał te zarzuty podczas prac nad ustawą w senackiej komisji. Zaznaczał, że kilkukrotna kradzież traktowana jest jako czyn ciągły i przez to wartość kradzionych towarów się sumuje. Nie jest to wówczas traktowane jako wykroczenie, lecz staje się przestępstwem. Wobec takiej osoby będzie prowadzone postępowanie karne i wyrok będzie widoczny w KRK.

- Nie ma sensu strzelać z armat do wróbli. Po co uruchamiać cały aparat ścigania, z prokuratorem i sądem, by ukarać kogoś, kto ukradł 400 zł, skoro można zrobić to w trybie uproszczonym, szybszym i skuteczniejszym, z wykorzystaniem policji - pyta Królikowski.

- To, że takie kradzieże będą traktowane jako wykroczenie, nie jest decyzją o rezygnacji ścigania kradzieży o wartości poniżej 1/4 najniższego wynagrodzenia. Jest tylko decyzją o tym, że te zdarzenia będą ściganie w innym trybie - podkreśla Królikowski.

1,282 mld euro tracimy rocznie w wyniku kradzieży i na zabezpieczanie się przed nimi

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Ustawa uchwalona przez Sejm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.