Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie będzie komu bronić skargi wykroczeniowej

30 czerwca 2018

Procedury

Wprowadzenie częściowej kontradyktoryjności w sprawach o wykroczenia stawia przed sędziami poważne dylematy: jak postępować, gdy na rozprawę nie stawią się przedstawiciele organu, który wniósł skargę?

Nieobecność policjantów, strażników miejskich czy inspektorów transportu drogowego na rozprawach w sprawach wykroczeniowych to norma.

- Sprawy z udziałem przedstawiciela organu, który wniósł skargę, stanowią znikomy odsetek. W małych sądach to się zdarza częściej, ale w dużych miastach praktycznie nie pojawiają się wcale - mówi sędzia Łukasz Kluska ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

W obowiązującym obecnie procesie inkwizycyjnym ta absencja nie powoduje żadnego uszczerbku dla postępowania. Zgodnie z zasadą prawdy materialnej sąd ma obowiązek do skutku wyjaśniać wszelkie wątpliwości, a więc zbierać dowody na winę lub niewinność obwinionego. Uchwalona przez Sejm nowelizacja procedury karnej zakłada jednak wprowadzenie kontradyktoryjności. A ta oznacza, że sędzia jest tylko arbitrem oceniającym dowody dostarczane przez strony. Jak ma się zachować sędzia, jeśli nie ma przedstawiciela organu wnoszącego o karę?

- Podczas obrad komisji sejmowych ds. zmian w kodyfikacjach nie udało mi się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi. Teoretycznie zostały wprowadzone takie zapisy, które proces w sprawie o wykroczenia lokują gdzieś pomiędzy nowym procesem karnym kontradyktoryjnym a procesem prowadzonym w oparciu o zasadę prawdy materialnej - mówi sędzia Kluska.

- Dzieje się tak, ponieważ art. 167 k.p.k, mówiący o tym, że sąd nie przeprowadza dowodów z urzędu, nie został całkowicie recypowany do kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Wprowadzono zapisy, z których wynika, że sąd może przeprowadzić dowód z urzędu, ale tylko w szczególnych przypadkach - precyzuje nasz rozmówca.

Zdaniem sędziów w praktyce orzekający będą mieli dylemat. Mogą literalnie stosować nowe przepisy i nie prowadzić postępowania dowodowego z urzędu (niestawiennictwo przedstawiciela np. policji nie jest szczególnym przypadkiem, ale raczej regułą). A to doprowadzi do upadku skargi, skoro nie ma komu zgłaszać wniosków dowodowych. W każdym przypadku, w którym obwiniony podejmie obronę, będzie to obligowało sąd do jego uniewinnienia.

- Sędziowie mogą też jednak, bagatelizując znowelizowane przepisy, przeprowadzać postępowania tak, jak do tej pory, uznając, że niestawiennictwo przedstawiciela organu nie stanowi szczególnego przypadku. Wówczas z wyjątku zrobią regułę - prognozuje sędzia z Iustitii.

Być może rozwiązaniem byłby obowiązkowy udział w rozprawie oskarżyciela publicznego, który złożył wniosek o ukaranie. Taką poprawkę zgłosił Bartosz Kownacki z PiS, ale została odrzucona podczas prac w komisji.

- Jeśli sprawy o wykroczenia mają być przedmiotem skuteczniejszego zainteresowania państwa niż dotychczas, to powinno się to przejawiać w tym, że prokurator, policjant czy inny organ będzie w tym postępowaniu występował - mówi poseł.

420 tys. spraw karnych i wykroczeniowych trafiło do sądów w I półroczu tego roku

Piotr Szymaniak

 piotr.szymaniak@infor.pl

Projekt przed akceptacją Senatu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.