Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gdybym mógł zmienić jeden przepis..."

29 czerwca 2018

@RY1@i02/2013/147/i02.2013.147.070000800.802.jpg@RY2@

Prof. Lech Gardocki karnista, pierwszy prezes Sądu Najwyższego w latach 1998-2010

Usunąłbym z ustawy - Kodeks karny z 6 czerwca 1997 r. art. 101 ust. 1 pkt 1, który znajduje się w rozdziale XI o nazwie "Przedawnienie". Zgodnie z tym przepisem karalność za zbrodnię zabójstwa ustaje, jeżeli od czasu popełnienia tego czynu upłynęło 30 lat. W praktyce oznacza to, że jeżeli człowiek mając lat dwadzieścia kilka, w kwietniu 1983 r. dokonał zabójstwa, a policja prowadziła śledztwo, nie prowadząc jednocześnie postępowania przeciwko konkretnej osobie, to obecnie nie ma już możliwości ukarania sprawcy, chociażby nie było wątpliwości co do jego winy. W efekcie przestępca nie wykryty w ciągu 30 lat pozostaje bezkarny.

Taki zabójca, mający dziś pięćdziesiąt kilka lat, mógłby nawet napisać książkę, w której dokładnie opowiedziałby, jak popełnił morderstwo. I nawet gdyby taka książka została wydana - co w dzisiejszym świecie nie jest bardzo skomplikowane - nie zmieniłoby to faktu, że wymiar sprawiedliwości byłby wobec takiego zabójcy-pisarza bezsilny.

Jedynie w sytuacji kiedy sprawca w swojej publikacji chełpiłby się popełnionym przestępstwem, mógłby być ukarany na podstawie art. 255 ust. 3 kodeksu karnego, ale tylko karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku, a więc karą zdecydowanie niższą niż sankcja przewidziana za zabójstwo.

Wydawać by się mogło, że trzydzieści lat to dużo, jednak z perspektywy krzywd, których doznali bliscy zamordowanego, okres ten nie jest tak długi. Warto w tym miejscu podkreślić, że niemiecki kodeks karny jak również ustawodawstwo Wielkiej Brytanii i niektórych stanów w USA przewidują, iż przestępstwo, jakim jest morderstwo, nie ulega przedawnieniu.

Moim zdaniem powinno się znowelizować kodeks karny tak, by przestępstwo zabójstwa nie przedawniało się, a osoba, która pozbawiła życia innego człowieka, nie pozostawała bezkarna (instytucja przedawnienia zdaje egzamin jedynie w przypadku występków).

Jest to również konieczne, biorąc pod uwagę rozwój nauki, dzięki której możliwe jest wskazanie sprawców morderstw popełnionych nawet 30 i więcej lat temu.

Not. PB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.